
PiS wciąż nie ma z kim przegrać. Do tego stopnia, że znudzony pasmem sukcesów Jarosław Kaczyński prowokuje Donalda Tuska, aby ten wrócił z Brukseli. Trudno oczekiwać, że tak wytrawny polityk jak prezes PiS będzie chciał podjąć walkę z kimkolwiek innym ze środowiska Platformy Obywatelskiej. Ta bowiem wciąż jest w lesie i nie daje Kaczyńskiemu nawet najmniejszych nadziei na to, że PiS i PO powalczą jeszcze jak równy z równym.
REKLAMA
Robicie to źle
Być może jestem z kosmosu, a poza mną cała Polska oszalała z radości na samo hasło o likwidacji CBA i IPN. Geniusz płynący z tego pomysłu widocznie jest zbyt oczywisty, abym go dostrzegł i szukam dziury w całym. Aż dziw, że Platforma nie wpadła na niego przed wyborami. Ludzie z pewnością zapomnieliby o 500 plus i najedliby się likwidacją dwóch państwowych instytucji, a PO dalej zmieniałoby Polskę na pół gwizdka.
Być może jestem z kosmosu, a poza mną cała Polska oszalała z radości na samo hasło o likwidacji CBA i IPN. Geniusz płynący z tego pomysłu widocznie jest zbyt oczywisty, abym go dostrzegł i szukam dziury w całym. Aż dziw, że Platforma nie wpadła na niego przed wyborami. Ludzie z pewnością zapomnieliby o 500 plus i najedliby się likwidacją dwóch państwowych instytucji, a PO dalej zmieniałoby Polskę na pół gwizdka.
Zastanawiam się, dlaczego Polacy mieliby ponownie zaufać Platformie Obywatelskiej, po ośmiu latach błędów i spoczywania na laurach. Na chłopski rozum, powinni przynajmniej coś sensownego obiecać. Tymczasem jedynym, naprawdę adekwatnym słowem, spośród wielu wypowiedzianych przez Grzegorza Schetynę na konwencji PO, było słowo "przepraszam" (i to też wypowiedziane w imieniu "niektórych", którzy zawiedli). Słabe to trochę i wygodne... No ale od czegoś trzeba zacząć.
Platformo, powtórzę się - być może jestem z innej planety. Ale mam głębokie poczucie, że dalej nie macie pojęcia, czym żyją ludzie. PiS będzie rządził jeszcze przez trzy lata i może to wystarczy, abyście zobaczyli, czego naprawdę oczekują wyborcy. Dobrze, że przynajmniej nie chcecie zabrać wszystkim 500 plus, a jedynie tym, którzy absolutnie nie powinni dostawać tych pieniędzy. Ale jest cała lista rzeczy, które chciałbym, aby przynajmniej zostały obiecane. Oto niektóre z nich:
Platformo, obiecaj mi, że oddanie głosu na waszą partię nie będzie oznaczało, że wyłącznie wymiany ekipy. Chciałbym, aby wasza partia miała w sobie tyle determinacji w odPiSawianiu państwa, ile dziś mają politycy PiS-u w obsadzaniu "misiewiczów". Oni dobrze wiedzą, czego chcą i po prostu to robią. Owszem, łamią przy tym zasady demokracji, ale wierzę, że istnieje również zgodna z prawem droga do szybkich zmian w Polsce. Mi rządy PO niestety kojarzą się z tym, czego zrobić się nie da.
Platformo, obiecaj mi, że oddanie na was głosu będzie oznaczało odczuwalne zmiany! Z całym szacunkiem, ale likwidacja IPN czy CBA nie jest nawet w pierwszej setce spraw dla mnie ważnych. Taka propozycja pokazuje, że ważna jest dla Was walka z PiS-em i ochrona własnych tyłków, a nie sprawy zwykłych ludzi. Bawcie się w politykę - to wasze boisko. Ale nie zapominajcie, po co jesteście.
Platformo, obiecaj mi, że założenie własnej firmy w Polsce będzie opłacalne (tańsze!). Przez tyle lat nie udało Wam się tego zrobić. Być może wcześniej zrobią to politycy PiS, bo jednak oni zwracają większą uwagę na potrzeby zwykłych obywateli niż Wy. Sorry, ale widać to gołym okiem. Dla ludzi w moim wieku, czyli około trzydziestoletnich, miesięczna danina w wysokości około 1100 zł za prowadzenie firmy to jeden z najważniejszych problemów życia w Polsce.
Platformo, obiecaj mi, że zaczniesz kontrolować to, co dzieje się w Polsce pod waszymi rządami. Ostatnia afera reprywatyzacyjna (i wiele wcześniejszych) pokazała, że minister Drzewiecki miał rację. Polska to wciąż dziki kraj, gdzie tuż pod nosem urzędników kombinatorzy i zwykli przestępcy pomnażają swoje majątki, kosztem nas wszystkich. To, co ujawniła afera reprywatyzacyjna przeraża i pokazuje, że Polską przez ostatnie lata rządziły układy. Teraz PiS zastępuje je nowymi. Jako zwykły obywatel, nie godzę się na to.
Platformo, obiecaj mi, że zajmiecie się sprawami dla was niewygodnymi. Mam na myśli legalizację choćby medycznej marihuany oraz małżeństw par homoseksualnych. Nie mam zamiaru rozpisywać się na temat za i przeciw, bo chyba wszystko już zostało powiedziane. Zabrakło wam odwagi, aby wyjść naprzeciw potrzebom swoich obywateli. Tu chodzi o zdrowie i godność, więc nie chowajcie głowy w piasek.
Platformo, obiecaj mi, że w Polsce przestanie obowiązywać jeden światopogląd. Że dyskusje o takich kwestiach jak aborcja czy in vitro będą odbywały się w domach, a nie kościołach czy w Parlamencie. Biskupi i politycy nie są mądrzejsi od zwykłych ludzi. Oddajcie nam prawo wyboru.
To aż głupie, prosić o obiecanki. Wszyscy wiedzą, że nikt nie da ci tyle, ile polityk obieca. Ale jeśli opozycja nawet nie potrafi obiecać tego, na co naprawdę czekają wyborcy, to naprawdę czarno widzę przyszłość tego kraju.
Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl
