
Dziś o godzinie 20:00 tylko w naTemat.pl będzie można zobaczyć film "#StrasznyStuhr" z Maciejem Stuhrem w roli głównej. My już go widzieliśmy!
Jest demoniczny. Porywający. Fascynuje wewnętrznym mrokiem i genialną metamorfozą. W niezwykły sposób prezentuje naturalną, ludzką pasję. W jednej chwili potrafi niszczyć i tworzyć. Ta rola Macieja Stuhra w najnowszym filmie Mikołaja Łebkowskiego "#StrasznyStuhr" ma szansę przejść do historii polskiego kina.
Po dzisiejszym premierowym pokazie dla mediów zastanawialiśmy się nad klasyfikacją tego obrazu. To swoisty melanż horroru, pastiszu, sensacyjnego thrillera i epickiej reklamy. Budzi emocje, klimatem grozy przerastając takie produkcje jak "Milczenie owiec" czy "Kosiarz umysłów". Psychologiczny portret klasycznego potwora w ludzkiej skórze zmienia się w surrealistyczną przypowieść o triumfie nowych technologii, o świecie owładniętym manią łapania pomponów, o nas samych.
Maciej Stuhr gra w tym filmie postać wewnętrznie rozdartą, niejednoznaczną. Co ma na myśli, kiedy mówi o wyrywaniu korzeni zła, jakiemu złu próbuje się przeciwstawić, w imię jakich celów? Te pytania padają tuż po tym, gdy dowiadujemy się w jakim świetle prezentują jego postać tabloidy. Hieny! – Czyszczę to miasto dla was! – tłumaczy w jednej ze scen, by po chwili z impetem wrócić do pasji, która zawładnęła całym jego życiem.
Narzędzie, którego używa, jest szokujące. Szokująco dobre.
Po pokazie prasowym najnowszego filmu z Maciejem Stuhrem zapytaliśmy o opinię przedstawicieli środowiska filmowców. Krytyk filmowy, Janusz Żółczyszyn, nie szczędził zachwytów:
Janusz Żółczyszyn
Krytyk filmowy
Honorat Mordęga, honorowy przewodniczący Stowarzyszenia Polskich Aktorów Filmów Grozy, twierdzi z kolei, że "#StrasznyStuhr" wprowadza całkiem nową jakość:
Honorat Mordęga
Honorowy przewodniczący Stowarzyszenia Polskich Aktorów Filmów Grozy
Internetowa premiera najnowszej produkcji filmowej z udziałem Macieja Stuhra do obejrzenia tylko w naTemat.pl dziś o godzinie 20:00.