
W internecie popularność zdobywa plakat, który wkrótce ma rzekomo trafić do szkół. Przedstawia "przemiany" znanych ludzi po zażyciu dopalaczy. Widnieją na nim zdjęcia znanych osób publicznych oraz logotypy Ministerstwa Zdrowia i Unii Europejskiej. Problem w tym, że plakat jest kłamliwy, a loga instytucji prawdopodobnie zostały użyte bezprawnie.
REKLAMA
Kogo my tu mamy? Michał Filipiak zestawiony z Adrianem Zandbergiem. Magda Gessler z Rafalalą. Zdjęcie Sergiusza Żymełki zamieszczono obok Maciusia z Klanu, a fotografię ciemnowłosej kobiety umieszczono obok zdjęcia Ivana Komarenko.
Pary zdjęć nie są przypadkowe, pokazują podobno tę samą osobę przed i po zażyciu dopalaczy.
– Serio mam komentować, że ktoś sobie zrobił żarcik w internetach? – pyta Adrian Zandberg, jeden z liderów Partii Razem. – Przyzwyczaiłem się do takich fałszywek, widziałem już takie, na których przybijam piątkę ze Stalinem, więc ten plakat mnie nie szokuje tak bardzo – dodaje polityk. Jednocześnie stanowczo podkreśla, że nie był karany za posiadanie narkotyków. – Przy okazji dementuję też, jakobym był reptilianinem – śmieje się Zandberg.
Adrian Zandberg nie jest więc kosmicznym jaszczurem który przybrał ludzką postać, a plakat można potraktować jak internetową fałszywkę. Problem w tym, że widnieje na nim logo Ministerstwa Zdrowia i innych poważnych instytucji.
Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl
