Takie obrazki nie znikną z norweskiego krajobrazu.
Takie obrazki nie znikną z norweskiego krajobrazu. fot. Alfred Hofer/123rf.com

Norwegia mówi „stop” ścinaniu drzew, ale… w Ameryce Południowej. Internet obiegła sensacyjna wiadomość o tym, że w Norwegii nie zostanie ścięte żadne drzewo. Pomysł brzmi imponująco, ale podający wiadomość dalej, nie doczytali artykułu. Decyzja norweskiego rządu dotyczy importu drewna z lasów deszczowych.

REKLAMA
„W Norwegii nie zetną już żadnego drzewa” – krzyczą wpisy na blogach i w serwisach społecznościowych, powielane przez niektóre mniej wiarygodne portale. Brzmi to nieprawdopodobnie i w rzeczywistości niewiele ma to wspólnego z prawdą.
W rzeczywistości norweski rząd zobowiązał się do zaprzestania wspierania inicjatyw, powodujących wylesianie. Zazwyczaj takie deklaracje składają firmy i przedsiębiorcy. Faktycznie, Norwegia jest pierwszym krajem, który zdecydował się na taki krok, ale dotyczy to wylesiania lasów deszczowych i nie sprawi, że norwescy drwale staną się bezrobotni.
Co to oznacza w praktyce? W zamówieniach publicznych rząd będzie restrykcyjnie dopierać dostawców i upewniać się, że nie czerpią surowców z wycinki drzew w lasach deszczowych. Norwegia liczy także, że jej śladem pójdą pozostałe państwa.
źródło: regnskog.no