
Bogusław Linda był gościem programu Tomasza Lisa w "Onecie". Bezlitośnie skomentował politykę rządu PiS, szczególnie w obszarze kultury. – Samo nieudacznictwo, brak kultury, brak okłady, brak inteligencji – stwierdził.
REKLAMA
Linda rzadko ujawnia swoje poglądy polityczne, ale tym razem sobie na to pozwolił. Pytany przez Tomasza Lisa o to, co rząd PiS zrobił przez miniony rok, stwierdził: – Musiałbym zacytować Herberta: wszystko jest sprawą smaku. To, jak nami zawłaszczają, jest strasznie przykre. Tak ziemniako-buro-brudne, nieładne, że ja się czuję trochę zawstydzony.
Dziennikarz dopytywał aktora, co pod rządami nowej władzy najbardziej mu się nie podoba - To, co nigdy nie powinno się okazywać, to burakostwo, nieudacznictwo, brak kultury, brak ogłady, brak inteligencji. Raptem to, co gdzieś skrzętnie ukrywaliśmy, się wylało i nami zawłaszcza – skwitował Linda.
Aktor już wcześniej mówił m.in. o zmianach w mediach publicznych. – Szkoda mi i Jedynki, i Dwójki, bo przestały istnieć – komentował w TVN 24. Dodał, że właśnie TVP i Polskie Radio są największymi ofiarami "dobrej zmiany".
Cały odcinek programu Tomasza Lisa można obejrzeć na stronie "Onetu"