
Co najmniej 5 osób zginęło w katastrofie małego samolotu na Malcie. Ok. godziny 7.20 czasu lokalnego przy pasie startowym lotniska Luqa doszło do potężnej eksplozji. Z podawanych przez media informacji wynikało, że pasażerami maszyny byli urzędnicy agencji Frontex, zajmującej się ochroną granic UE.
REKLAMA
Wszyscy obecni na pokładzie prawdopodobnie nie żyją. Chwilę po starcie samolot przekręcił się w prawą stronę i natychmiast zaczął spadać, po zderzeniu z ziemią stanął w płomieniach. Na miejscu pojawiły się ekipy ratunkowe i straż pożarna. Narodowość ofiar jest jeszcze nieznana.
Na liście pasażerów miało być kilkoro unijnych urzędników. Tym doniesieniom zaprzecza jednak ich pracodawca - agencja Frontex, która w ramach strefy Schengen pomaga w zarządzaniu granicami zewnętrznymi Wspólnoty. Celem podróży niewielkiego Metrolinera było miasto Misurata w Libii.
źródło: independent.co.uk
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
