Jacek Kurski przywraca w TVP obiektywizm. Zadowolony jest z "Wiadomości", a krytycy telewizji publicznej sami ją kiedyś upolityczniali.
Jacek Kurski przywraca w TVP obiektywizm. Zadowolony jest z "Wiadomości", a krytycy telewizji publicznej sami ją kiedyś upolityczniali. Fot. Łukasz Krajewski / AG

– Argument o upolitycznieniu pojawia się w ustach tych, którzy sami upolityczniali Telewizję Polską – atakuje Jacek Kurski, nowo wybrany prezes TVP w wywiadzie, jaki udzielił portalowi Wirtualnemedia.pl. Jest kilka "kwiatków" prezesa, chociażby ten o przypomnieniu "tylko" życiorysu Adama Michnika i obiektywnych "Wiadomościach".

REKLAMA
Jacek Kurski w rozmowie z z portalem Wirtualnemiedia.pl przyznał, że czuje satysfakcję, bo zdobył swoje stanowisko w uczciwym trzyetapowym konkursie. Jego zdaniem stanął przed komisja, która nie składała się z samych jego zwolenników. W rozmowie odpierał argumenty o upolitycznieniu telewizji i trochę mu nie wyszło.
– Piętno TVPiS to konsekwencja celowej kampanii środowisk opozycyjnych wobec obozu władzy, które nie akceptują prawa i obowiązku TVP do obiektywnych relacji z działań rządu – przekonuje prezes.
Atakuje, że te argument o upolitycznieniu używają ci, którzy sami wcześniej upolityczniali Telewizję Polską: – Mam na myśli obóz władzy Platformy Obywatelskiej, która dzisiaj płacze za utraconym monopolem. Oni przecież traktowali TVP jako wehikuł poparcia dla PO – uważa Kurski.
Zapewnia, że telewizja publiczna powinna także przedstawiać głos opozycji. Przyciskany do muru, że w "Wiadomościach" jest więcej komentarzy prawicowych dziennikarzy ze szczerością przyznaje, że to prawda, ale są też wypowiedzi publicystów.
Problem w ocenie prezesa nie ma, bo jego zdaniem telewizja publiczna na świecie nie relacjonuje stanowisk władzy i opozycji w takim samym zakresie. Należy przedstawić komentarze obu stron, ale najpierw: – Trzeba uczciwie zrelacjonować propozycje czy działanie władz, które się komentuje, a to wymaga czasu antenowego. Stąd z natury rzeczy obozu rządzącego jest zawsze w telewizji publicznej więcej niż opozycji.
Prezes Kurski nie jest też zniesmaczony relacją "Wiadomości" przy okazji 70-tych urodzin Adama Michnika. W swoim materiale pokazały, jak Michnik pije wódkę w Magdalence, broni gen. Jaruzelskiego czy przypomniały przyrodniego brata odpowiedzialnego za zbrodnie stalinowskie. W ocenie szefa telewizji było to przypomnienie życiorysu. Konkluduje:
– Przedstawione fakty zawsze łączą się z jakąś interpretacją, a za ich wyborem zawsze stoi pewna intencja. Ale w tym materiale wszystko było prawdziwe – ocenia Jacek Kurski.

Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl