Minister zajął się policjantami, a sąd Wojewódzkim. Dostał słony mandat.
Minister zajął się policjantami, a sąd Wojewódzkim. Dostał słony mandat. ot. Instagram Kuby Wojewódzkiego

Kuba Wojewódzki sprawił, że dwoma policjantami drogówki zainteresował się sam minister, Mariusz Błaszczak. Wiadomo już, że celebryta nie uniknie kary. Sąd nie uśmiechnął się do "króla TVN-u".

REKLAMA
3000 złotych wynosi grzywna, która ma zapłaci kierowca seledynowego bolidu. W środę 26 października odbyło się niejawne posiedzenie sądu. Wydał wyrok w formie nakazowej. Celebryta został uznany za winnego.

Kuba Wojewódzki
"grzał" swoim sportowym autem 200 km/h. Przekroczył prędkość o ponad 60 km/h. Zatrzymali go policjanci drogówki. Rozmowa "króla" z mundurowymi odbyła się w radosnej atmosferze. Nie wlepili mandatu celebrycie, na koniec zrobili sobie wspólne zdjęcie, które Wojewódzki zamieścił na profilu społecznościowym.

Minister Mariusz Błaszczak
to nie żartowniś. Zainteresował się spotkaniem policjantów z celebrytą.
Zostali ukarani. Przez pół roku – zero premii i marzeń o awansie. Teraz zaś sąd uznał, że gwiazda stworzyła zagrożenie w ruchu drogowym na autostradzie. Jeśli będzie dalej "stawiał" się, to trafi tam, gdzie napisał, czyli... do wiezienia.
Źródło: "Wprost"