Karolina Korwin-Piotrowska nie zostawia suchej nitki na wszechwiedzących gwiazdkach.
Karolina Korwin-Piotrowska nie zostawia suchej nitki na wszechwiedzących gwiazdkach. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Karolina Korwin-Piotrowska jest bezlitosna dla wszelkiej maści gwiazdek. W nowym felietonie uderzyła w ich lajfstajlowy dyktat. Dzisiaj celebryci są ekspertami od wszystkiego. Dyktują nam jak wyglądać, ubierać się, jeść i jak żyć.

REKLAMA
– Pozwoliliśmy im mówić na każdy temat, wymądrzać się, pisać książki i prowadzić programy o tym jak wyglądać, ubierać się, jeść i jak żyć. Celebryci stali się "ekspertami" od wszystkiego – pisze w nowym felietonie Karolina Korwin-Piotrowska. Po czym dokładnie opisuje, co ją wkurza.
Przypomina co powiedział Arkadiusz Jakubik. Wystarczy, że jest okazja, żeby się odezwać, a celebryta staje się ekspertem od wszystkiego. A według niego, aktorzy są od grania, więc w rozmowie z dziennikarzem powinni opowiadać o tym jak się gra.
Ale tak nie jest. Według Korwin-Piotrowskiej wielu z ludzi, którzy nie są dużo warci, jest dzisiaj władcami naszych umysłów. Ich jedyny talent to spryt.
– Opowiadają o uchodźcach, religii, papieżu i wyborach, a potem dietach bikini; potem o tym jak się całować, jak się ubierać, mówią, co jest modne, co jest głupie, opowiadają o tym, jak spakować walizkę, jak ułożyć bluzki w szafie, jak wychować geniusza, schudnąć dziesięć kilo i jak zrobić pomidorową. Są jak domorosła encyklopedia, lepsze niż Google, jednak moim zdaniem bardziej szkodliwe czasem niż wirus Ebola – pisze Korwin-Piotrowska.
źródło: o2.pl