
Walka z terroryzmem tworzy rzeczywistość, w której i my, zwykli obywatele, musimy zmienić swoje nawyki. Przykład? Obowiązująca od lipca w Polsce ustawa antyterrorystyczna, która nakłada na posiadaczy telefonów na kartę obowiązek rejestracji. Jeśli należymy właśnie do tego grona, a nie chcemy mieć w przyszłości problemów z łącznością, nie odkładajmy tej sprawy na „jutro”.
REKLAMA
Na początek niedobra wiadomość – każdy numer na kartę musi zostać zarejestrowany. Nie ma zmiłuj, a żadne wyjątki od tej reguły nie istnieją. W przypadku, gdy korzystaliśmy z naszego telefonu na kartę przed 25 lipca 2016 (data wejścia w życie ustawy), na zarejestrowanie karty SIM mamy czas do 1 lutego 2017. Z kolei Ci, którzy kupili kartę SIM po 25 lipca br., muszą ją po prostu zarejestrować przed użyciem, inaczej nie będą z niej mogli korzystać.
Co nam grozi, jeśli nie dopełnimy tego obowiązku? Numery sprzed granicznej daty zostaną zablokowane i mogą zostać nawet bezpowrotnie utracone. Nie od razu – na początku będzie można jeszcze odbierać połączenia i SMS-y, ale po zakończeniu tego tzw. okresu pasywnego nasz numer zostanie wyłączony. Natomiast karta pre-paid kupiona po 25 lipca pozostanie „martwa” (bezużyteczna) aż do chwili, gdy nie zostanie zarejestrowana.
Brzmi groźnie? Nie, jeśli uświadomimy sobie, że zadbano o to, by rejestracja pre-paidów była w miarę możliwości jak najmniej „bolesna” dla amatorów telefonów na kartę. Cała procedura jest prosta i krótka, można jej dokonać nie tylko w salonach wszystkich operatorów, ale także przy okazji wizyty na poczcie lub kupowania gazet w kioskach Ruchu, Inmedio czy Relay.
Proces rejestracji karty polega na podaniu: imienia, nazwiska, numeru PESEL i numeru telefonu (czyli numeru karty SIM ). Tożsamość potwierdzamy dowodem osobistym lub paszportem w przypadku cudzoziemców. Osobiście, gdy jesteśmy pełnoletni, lub z opiekunem prawnym, jeśli nie posiadamy jeszcze wyrobionego dokumentu tożsamości.
W ramach rekompensaty za fatygę operatorzy telekomunikacyjni kuszą klientów bonusami. W przypadku Orange i Nju Mobile można otrzymać w prezencie nawet 1000 zł na rozmowy i SMS-y oraz 100 GB transferu danych na okres 30 dni. Telekom umożliwia też zdalną rejestrację przez SMS dla klientów, którzy wcześniej podpisali z nim umowę na inne usługi.
Użytkownicy mający nowoczesne technologie w małym palcu załatwią sprawę raz dwa. Inaczej ma się rzecz z osobami starszymi, które nie zawsze orientują się w formalnościach związanych z użytkowaniem telefonu. Stąd ze strony władz, mediów i operatorów zgodnie płynie apel, by rodzina, zwłaszcza młodzi, towarzyszyła seniorom w przejściu przez proces rejestracji. Dla emerytów utrata łączności z powodu braku wymaganej w terminie rejestracji numeru na kartę byłaby o tyle dotkliwa, że osoby starsze są tą właśnie grupą klientów, która dzwoni z komórki, aby powiadomić najbliższych o ważnych sprawach bądź skontaktować się z lekarzem.
Niezależnie od wieku, najlepiej dopełnić formalności teraz – jak głosi zresztą ludowe porzekadło „zrób dziś, co masz zrobić jutro” – i nie czekać na ostatni dzwonek. A miejsc, by spełnić ten obowiązek, na szczęście nie brakuje. Na przykład, użytkownicy telefonów w sieci Orange mają do dyspozycji m.in. 800 salonów Orange, 1900 kiosków Ruchu, czy 4700 urzędów Poczty Polskiej rozsianych po całej Polsce.
