
Skończyła się najbardziej brutalna, ale też prowadzona w najgorszym stylu, kampania prezydencka w USA. Hillary Clinton zorganizowała ogromny wiec w Filadelfii, na którym wsparli ją m.in. Barack i Michelle Obamowie oraz Bruce Springsteen. Donald Trump skończył kampanię w Michigan.
Clinton zakończyła kampanię ogromnym wiecem w Filadelfii, na którym zagrali ulubieni artyści Amerykanów: Bruce Springsteen i Stevie Wonder. Ten pierwszy przekonywał, że jeszcze tylko kilkanaście godzin, jeden dzień, i Trump upadnie. Drugi w wywiadzie udzielonym po koncercie stwierdził, że "głosowanie na Donalda Trumpa jest jak proszenie Steviego Wondera, żeby kierował samochodem". Przede wszystkim jednak kandydatkę Demokratów wsparła para prezydencka.
Hillary Clinton wsparła też m.in. Madonna, która przechadzała się po Washington Square Park i śpiewając m.in. "Like A Prayer" namawiała do głosowania na Hillary. I wszystkie sondaże pokazują, że Clinton jest na prowadzeniu, a analitycy dają jej 90 procent na wygraną.
Donald Trump skończył kampanię wiecem w Michigan. Wcześniej był w Pensylwanii, gdzie ostro atakował Hillary Clinton. Tłum skandował "zamknąć ją". Republikanina także wsparł muzyk, choć znacznie mniejszego formatu – chodzi o muzyka country Teda Nugenta, który wystąpił na wiecu w Michigan.
Już teraz zapraszamy na wieczór wyborczy w naTemat – w nocy z wtorku na środę będziemy informować, jak wybrała Ameryka
