
"A może przyszedł czas, żeby KOD przedyskutował przywództwo Mateusza Kijowskiego? Jest tam przecież tak wielu mądrych, charyzmatycznych ludzi" – pisze Eliza Michalik, dziennikarka Superstacji. Czy dojdzie do zmiany lidera?
Swoim wpisem na Twitterze, dziennikarka rozpoczęła dyskusje, w jakiej kondycji jest dzisiaj KOD oraz czy obecny lider wciąż budzi zaufanie. Nie brakuje głosów, że manifestacje komitetu straciły swój impet, a przede wszystkim nie przynoszą efektów, bowiem poparcie dla PiS jest nadal wysokie.
"Mateusz jest mądry tylko zbyt delikatny jak na ten czas" – czytamy opinie jednego z internautów zamieszoną pod wpisem Michalak. "Ludzie poszli w obronie demokracji, a nie za Kijowskim" – dodaje inny. Według podobnych głosów krytyki, "piknikowe" marsze KOD-u nie przynoszą zmierzonego skutku, a ruchowi potrzebny jest wstrząs na skalę tego, jaki miał miejsce 3 listopada, czyli przy okazji "Czarnego poniedziałku".
Jednak nie wszyscy zgadzają się z publicystką. Zwolennicy Kijowskiego podkreślają, że to nie on przecież podejmuje jednoosobowo decyzję, a najważniejsza jest wspólna idea działania, od której zaczęła się popularność ruchu.
