
Dzisiejszy dzień był wyjątkowy nie tylko dla nacjonalistów. Na 11 listopada z wypiekami na twarzy czekała także inna grupa społeczna - fanki Justina Biebera. Słynny wokalista właśnie w Święto Niepodległości zagrał koncert w Krakowie. Niestety niektóre polskie fanki piosenkarza musiały się obejść smakiem - okazało się, że kupiły podrobione bilety.
REKLAMA
11 listopada w samej Warszawie odbyło się ok. 20 wydarzeń związanych z Narodowym Świętem Niepodległości. Nie tylko rocznica odzyskania niepodległości sprawiała, że ten dzień jest wyjątkowy. Poza narodowymi obchodami, tego dnia w Polsce pojawił się Justin Bieber.
Bilety na koncert rozeszły się błyskawicznie. Ci miłośnicy talentu kanadyjskiego piosenkarza, którzy nie mieli szczęścia ani refleksu musieli szukać wejściówek z drugiej ręki i ta metoda nie okazała się najrozsądniejsza.
Jak wynika z twitterowych relacji, niektórych dziewcząt nie wpuszczono, bo zamiast biletów kupiły podróbki. – Poryczałam się, szłam do tego pana co bilety sprawdzał w moim sektorze i jest fałszywy – napisała na Twitterze Iga. Pod wpisem dziesiątki internetowych koleżanek współczują fance Biebera.
Inne fanki mają pretensje do organizatorów o to, że nie zdążyli z wpuszczaniem publiczności na koncert gwiazdy przed rozpoczęciem koncertu.
