
Mam dość pracy dla kogoś, niepewności jutra, niepewnosci płacy, zatrudnienia. Mam 38 lat i chcę stworzyć coś swojego, zostawić po sobie coś bardziej trwałego niż kolejne świadectwo pracy. Chcę mieć firmę. Tylko jaką?
REKLAMA
Co ja umiem robić? Na czym się znam?
Dobre pytanie. Aby założyć firmę muszę mieć wiedzę i doświadczenie. Tylko wtedy ma ona szansę powodzenia.
Dobre pytanie. Aby założyć firmę muszę mieć wiedzę i doświadczenie. Tylko wtedy ma ona szansę powodzenia.
Jestem pedagogiem. Nigdy nie pracowałam w wyuczonym zawodzie, ale jeszcze dużo pamiętam z pięciu lat studiów. Mam też dwoje dzieci. Mogę więc przyjąć, że znam się na dzieciach. Ich potrzebach, tym jak się rozwijają.
Znam się też na rodzicach. Godziny spędzone na placu zabaw przy piaskownicy, w towarzystwie innych matek mogłyby posłużyć jako materiał do książki o obyczajach samic homo sapiens.
Dobrze szyję. Nigdy się tego nie uczyłam, samo przyszło. Mam maszynę do szycia i siadam przy niej z dużą przyjemnością.
Przez wiele lat pracowałam w koncernach farmaceutycznych. Tam się nauczyłam, czym jest produkt. I tego, że nie sprzedaje się towarów i usług, tylko wytwarza w kliencie potrzebę ich posiadania.
Wniosek – moja firma powinna się zająć produkcją lub sprzedażą przedmiotów lub usług związanych z dziećmi.
Tylko co to ma być?!
Robię badania rynku... Przegląd szaf moich dzieci. Rozmowy z koleżankami. Przeglądanie internetu w poszukiwaniu inspiracji. Odwiedzam sklepy. Nie patrzę, co jest na półkach, ale sprawdzam, czego tam nie ma. Zastanawiam się, co jest ważne dla rodziców. Jakie właściwości musi mieć produkt, aby ktoś go kupił?
Robię badania rynku... Przegląd szaf moich dzieci. Rozmowy z koleżankami. Przeglądanie internetu w poszukiwaniu inspiracji. Odwiedzam sklepy. Nie patrzę, co jest na półkach, ale sprawdzam, czego tam nie ma. Zastanawiam się, co jest ważne dla rodziców. Jakie właściwości musi mieć produkt, aby ktoś go kupił?
Zaczynam czuć niechęć do Chińczyków. Kupuję zabawki z Chin, bo są reklamowane i wiadomo, że znajdą się na liście upragnionych prezentów pod choinkę. Ale nawet już moje dzieci wiedzą, że inaczej wygląda lalka w reklamie, a inaczej wyciągnięta z pudełka. Jest tandetna. A ja lubię rzeczy dobre jakościowe. I bezpieczne. Aż mi skóra cierpnie, gdy czytam kolejne doniesienia o tym, że zabawki zawierają szkodliwe substancje, barwnik użyty do farbowania koszulek był toksyczny.
Wiem, chcę aby moja firma produkowała rzeczy dla dzieci. Bezpieczne. Takie, które nie zniszczą się po pierwszej zabawie.
I co dalej?
Teraz przede mną szukanie bezpiecznych materiałów. Myślenie, jak je wykorzystać i do czego. W jaki sposób będę sprzedawała swoje produkty. I pytanie najważniejsze. Skąd wezmę pieniądze na rozpoczęcie działalności.
I co dalej?
Teraz przede mną szukanie bezpiecznych materiałów. Myślenie, jak je wykorzystać i do czego. W jaki sposób będę sprzedawała swoje produkty. I pytanie najważniejsze. Skąd wezmę pieniądze na rozpoczęcie działalności.
Mam pracę, ale z niej nie uda mi się odłożyć na tyle dużych pieniędzy, aby rozkręcić interes. Czy zaryzykować i rzucić się na głęboka wodę?
O tym w następnym odcinku pamiętnika młodego przedsiębiorcy.