
Podsumowując Narodowe Święto Niepodległości minister Mariusz Błaszczak podziękował policji za zapewnienie bezpieczeństwa tego dnia. Przy okazji zadrwił z manifestacji Komitetu Obrony Demokracji, na którym frekwencja okazała się 10 razy niższa niż zapowiadali organizatorzy.
Organizatorzy marszu KOD Niepodległości zapowiadali wydarzenie, w którym udział weźmie 100 tysięcy uczestników. Było ich jednak znacznie mniej i nie umknęło to uwadze ministra Mariusza Błaszczaka.
– W końcowym epizodzie na Polach Mokotowskich, kiedy to muzyk Krzysztof Skiba intonował, a potem śpiewał piosenkę o "Kiepskich", można powiedzieć, że rzeczywiście wtedy sytuacja była kiepska, (...) było kilkaset osób – powiedział szef MSWiA.
11 listopada przebiegł niezwykle spokojnie. Błaszczak pochwalił za to policję, która prowadziła negocjacje z organizatorami poszczególnych marszów. Według ministra funkcjonariuszom udało się doprowadzić, do tego, że uroczystości przebiegły bez incydentów.
Niedługo po koncercie KOD TVP zerwała współpracę z Krzysztofem Skibą. Muzyk współpracował z telewizją publiczną od trzech lat. Był m.in. prowadzącym programu „W tyle wizji”. Powody rozstania stacji z muzykiem nie są znane, ale niewykluczone, że miało to związek z otwartą niechęcią Skiby do partii Prawo i Sprawiedliwość, która po wyborach przejęła TVP.
źródło: SE.pl
