Marsz Niepodległości przebiegł bez incydentów, ale poza nim nie zawsze było spokojnie.
Marsz Niepodległości przebiegł bez incydentów, ale poza nim nie zawsze było spokojnie. fot. facebook.com/osrodek.monitorowania

Jedna z internautek podzieliła się na Facebooku relacją z podróży pociągiem 11 listopada, którym wracali uczestnicy Marszu Niepodległości. "Wszyscy wracają z marszu niepodległości, więc w pociągu jest naprawdę bardzo wesoła atmosfera - skakanie, tłuczenie w ściany przedziałów, palenie papierosów, powtarzające się okrzyki" - czytamy.

REKLAMA
Internautka jadąca pociągiem z Warszawy do Bydgoszczy opisała jak zachowywały się osoby, jej zdaniem wracające z Marszu Niepodległości. Ilustruje to zdjęciem szyby wybitej w jednym z przedziałów.
"Pociąg, którym jadę mogłabym nazwać pociągiem patriotycznym. Bo przecież mamy dzisiaj 11 listopada, wielkie święto narodowe, czyli dzień, w którym na ulicę wychodzą wielcy patrioci z orłem białym na piersi, biało-czerwoną flagą na ramieniu oraz kompletnym brakiem rozumu, ale jest masa więc po co myśleć" - opisuje.

Według relacji w trakcie przejazdu podróżująca ekipa postanowiła otworzyć gaśnicę, popryskać nią przez okno a następnie wyrzucić z jadącego pociągu. Miało też dojść do wybicia szyby w wagonie.
Na Facebooku krąży także zdjęcie przedstawiające mężczyzn zaczepiających czarnoskórego przechodnia.
Tegoroczne Święto Niepodległości w Warszawie przebiegło spokojnie. Nie doszło do zatrzymań związanych z samymi obchodami, ale w internecie pojawia się coraz więcej sygnału, o mniejszych zgrzytach, takich jak oddawanie moczu pod Muzeum Narodowym.