Ludzie Ziobry pieniądze na konferencję klimatyczną wydali na własny wiec.
Ludzie Ziobry pieniądze na konferencję klimatyczną wydali na własny wiec. fot. "Newsweek"

W nowym numerze "Newsweeka" redakcja przedstawia kulisy organizowania konferencji klimatycznej przez dzisiejszych polityków PiS. W skandalu opisywanym przez tygodnik pojawiają się nazwiska Zbigniewa Ziobry, Jacka Kurskiego i ich skarbnika.

REKLAMA
Skandal opisywany przez "Newsweeka" miał zacząć się od Jacka Włosowicza, senatora Prawa i Sprawiedliwości, który kierował frakcją europejskiej partii MELD (Movement for a Europe of Liberties and Democracy, czyli Ruch na rzecz Europy Wolności i Demokracji) oraz był skarbnikiem Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.
40 tysięcy na klimat
Redakcja dotarła do dokumentu, z którego wynika, że MELD za 40 tysięcy euro zorganizował w Polsce konferencję klimatyczną, która... nigdy się nie odbyła. "Newsweek" pisze, że w rzeczywistości za pieniądze z Brukseli zorganizowano partyjny kongres Solidarnej Polski.
W oświadczeniu po publikacji artykułu biuro prasowe Solidarnej Polski wyjaśnia, że za "kwotę w wysokości ponad 39 tys. euro MELD sfinansował 11 konferencji i spotkań w całej Polsce, w tym największe w Krakowie, w związku projektem kampanii informacyjnej dotyczącej polityk UE, w tym polityki klimatycznej".
Kiedy o sprawę zapytano Włosowicza i Ziobrę, z internetu zniknąć miał filmik z konwencji. Na żadnym z materiałów nie widać nic, co wskazywałoby, że zebranie Solidarnej Polski miało cokolwiek wspólnego z klimatycznym tematem, na który przekazano pieniądze.
"Newsweek"
Wyjaśnienie Włosowicza

Włosowicz, dzisiejszy senator PiS, podkreśla, że był „jedyną osobą odpowiedzialną za sprawy organizacyjno-finansowe związane z konferencją w Krakowie i w innych miastach oraz współpracę z MELD” i straszy nas pozwem sądowym. Utrzymuje, że wszystko jest w porządku, bo MELD zatwierdził tytuł określający zakres tematyczny programu konferencji - „Reforming European Union – Reforming Poland” (reformując UE - reformując Polskę). Czytaj więcej

Było o klimacie, ale w holu
"Newsweek" podaje, że według polityka PiS MELD o wszystkim wiedział i nie ma mowy o defraudacji. Mało tego - kwestia klimatyczna została poruszona, tylko media nie były nią zainteresowane. Dowód? Zdjęcie ścianki z informacjami o środowisku i kilka niedużych stojaków w holu.
"Newsweek" zauważa, że na głównych dekoracjach nie ma nic o klimacie. Jest za to hasło konwencji Solidarnej Polski: „Nowe państwo, nowa konstytucja”. Na nagraniu słychać jak Ziobro mówi "Chcemy władzy nie dla blichtru, nie dla synekur". W innej minucie słychać Patryka Jakiego. "Dlaczego jest tak, że lekarze uzależniają zrobienie operacji od łapówki? Dlaczego mieliśmy lekarzy, którzy sprzedawali organy za pieniądze?". Materiał kończy impreza w rytmie piosenki "We are the champions".
Biuro prasowe Solidarnej Polski informuje natomiast, że "wbrew skrótowym relacjom medialnym, które koncentrowały się na propozycjach zmian ustrojowych w Polsce, problem unijnej polityki klimatycznej był jednym z ważniejszych tematów konferencji w Krakowie. O negatywnych skutkach polityki klimatycznej UE, m.in. podwyżkach cen prądu i likwidacji miejsce pracy, szeroko mówili m.in. szef NSZZ „Solidarność” Piotr Duda, europoseł Jarosław Kurski, poseł Beata Kempa, a także inni prelegenci".
logo
Więcej na ten temat w "Newsweeku". fot. "Newsweek"
Więcej o międzynarodowym skandalu i partyjnej konwencji Solidarnej Polski przeczytasz w najnowszym „Newsweeku”.

Już po publikacji artykułu biuro prasowe Solidarnej Polski wystosowało pismo, w którym prostuje doniesienia "Newsweeka" i zapowiada możliwość wystąpienia na drogę sądową. Poniżej publikujemy przesłane oświadczenie:
Sprostowanie Solidarnej Polski

W związku z nieprawdziwymi informacjami w artykule pt. „Partyjny kongres, który udaje konferencję o klimacie – za pieniądze europarlamentu” opublikowanym przez Newsweek.pl 13.11.2016 r. Solidarna Polska prostuje, że dziennikarze dokonali manipulacji, fałszywie opisując charakter konferencji w Krakowie. Była ona poświęcona reformom Polski i UE, w tym negatywnym konsekwencjom unijnego pakietu klimatycznego. Projekt konferencji został wcześniej zatwierdzony przez MELD i zrealizowany zgodnie z założeniami, o czym świadczy pozytywny wynik zleconego przez Parlament Europejski audytu.

Rzetelność i uczciwość wydatków, a także wykorzystanie ich zgodnie z przeznaczeniem potwierdziła w audycie renomowana międzynarodowa firma audytorska Ernst & Young. Sugerowanie, że konferencja ma jakikolwiek związek z „międzynarodowym skandalem” jest kłamliwe, a wydatki duńskiego europosła, do którego nawiązują autorzy tekstu, zostały zakwestionowane przez unijne instytucje w okresie, gdy politycy Solidarnej Polski nie należeli już do MELD.