Polacy wściekli, Lato ucieka przed mediami. Czy wreszcie uda się zmienić prezesa PZPN? [Waszym zdaniem]

Prezes PZPN Grzegorz Lato
Prezes PZPN Grzegorz Lato Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Oceniać grę reprezentacji można różnie, jedno jest pewne: nie tego oczekiwaliśmy i na pewno stać nas na więcej. Za winnych kiepskiej kondycji polskiej piłki wskazuje się działaczy PZPN. Beton, któremu zależy głównie na wieloletnim utrzymywaniu stołków i zarabianiu grubych pieniędzy, niż faktycznym rozwoju piłki nożnej. Na Związek pomstują wszyscy: kibice, kibole, komentatorzy, dziennikarze, eksperci i politycy.


Grzegorz Lato w 2011 roku zapowiadał w jednym z wywiadów, że jeśli polska reprezentacja nie wyjdzie z grupy, to on poda się do dymisji. Potem sprostował swoją wypowiedź, ale i tak powiedział: "Trzeba będzie podjąć twardą, męską decyzję".

Teraz przelała się czara goryczy: w największej szansie, jaką polska piłka dostała od losu, znowu daliśmy ciała. W efekcie od niemal 20 lat PZPN nie osiągnął żadnego sukcesu w międzynarodowej piłce - czy to klubowej, czy reprezentacyjnej.

Czas na "męską decyzję" właśnie nadszedł. Odwołania Laty domaga się minister sportu Joanna Mucha i prawdopodobnie większość Polaków. Czy Waszym zdaniem uda się wreszcie usunąć wiecznie zadowolonego z siebie prezesa i jego betonowych kumpli?

Dla inspiracji dodajemy filmik ukazujący kwintesencję PZPN-u.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. [b]"Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"[/b]

Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. "Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. [b]Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

"Ludzie homoseksualni w przemowach pracowników Pańskiej organizacji są odczłowieczani, dehumanizowani, pozbawiani twarzy i uczuć. Przypisywane są nam nie tylko zbrodnicze intencje, również naszemu życiu odbierana jest jego pełnowartościowość i godność".