
Wideo dziennik Asii Argento – aktorki, którą znać możecie choćby z „Marii Antoniny” lub trójwymiarowego „Draculi” – opublikowany został niedawno na Showstudio.com. „Don't Bother to Knock” to solidna dawka wyrafinowanego realizmu i całkowicie nowy sposób podglądania gwiazdy, która obnażając się, jednocześnie manipuluje widzem i wkręca go w swoje koszmary.
REKLAMA
Show Studio to najważniejszy na świecie portal, który produkuje i publikuje zaawansowane technologicznie projekty modowe, oparte głównie na filmie (również 3D), internecie i interaktywności. Jednym z nich jest filmowy dziennik Włoszki, Asii Argento. „Don't Bother to Knock” nie jest jednak typowym projektem modowym. Jego bohaterką nie jest ani osobowość mody, ani konkretna kolekcja. Główną rolę gra jedna z najseksowniejszych i najbardziej charakterystycznych europejskich aktorek, o równie ikonicznej urodzie, co Charlotte Gainsbourg.
Pamiętnik, choć pojawił się na stronie Show Studio pod koniec kwietnia, nakręcony został w październiku 2006 roku. Powstał na zamówienie Nick Nighta, czołowego fotografa mody i założyciela Show Studio. Pierwsze wideo Argento stworzyła w toalecie mediolańskiego lotniska. Zamknięta w kabinie aktorka opowiada o rzeczach codziennych: płaczącym dziecku, chorobie męża, męczącej promocji nowego filmu. Asia jest rozczochrana, ma podkrążone oczy i nie wygląda na gwiazdę. Z oddali słychać dźwięk spuszczanej wody. W następnym ujęciu aktorka wychodzi z kabiny i zaczyna tańczyć (cały czas w toalecie). To początek nakręconego przez artystkę dziennika pełnego szaleństwa, nagości i bólu.
Asia nie oszczędza nam najbardziej intymnych szczegółów. W jednym z odcinków wymiotuje, w innym cicho jęczy z tęsknoty za córką. Skrajnie realistyczne i pozbawione idealizacji obrazy, które pozornie obrazują rzeczywistość, zostały jednak częściowo zmanipulowane scenariuszem. Pojawiają się w nich również elementy z sennego koszmaru: aktorka rodzi pierścień, w finale występuje w fantastycznej sukni w trójwymiarowe kwiaty... W ostatnich scenach pojawia się także w masce, którą symbolicznie zdejmuje, sugerując w ten sposób, że to, co stworzyła nie było do końca prawdziwe.
„Don't Bother to Knock” to nie tylko odtrutka dla plotkarskich portali i kolorowych magazynów, ale także świetna sztuka wideo, która, mimo manipulacji, zbliża nas do artystki i całkowicie zaciera granice między tym, co wymyślone a tym, co prawdziwe.
