Beata Szydło o podwyżki OC obwinia Donalda Tuska.
Beata Szydło o podwyżki OC obwinia Donalda Tuska. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Ceny obowiązkowego ubezpieczenia OC samochodu idą w górę jak szalone i coraz więcej osób zastanawia się, czy rząd nie powinien interweniować. Tymczasem premier Szydło już wie, kto stoi za podwyżkami. Nie, to nie żart: według Szydło to wina Tuska.

REKLAMA
Przez lata firmy ubezpieczeniowe toczyły między sobą wojnę cenową. Kto sprzedał więcej ogłoszeń, kto miał większy kawałek tortu, ten był lepszy. Wygrywał, żeby... przegrać. Bo w końcu towarzystwa ubezpieczeniowe zaczęły dokładać do interesu, a ceny OC były tak niskie, że wypłaty z tytułu odszkodowań przewyższały kwoty ubezpieczeń samochodów, jakie wpłacali wszyscy ubezpieczający się kierowcy.
W końcu nadszedł kres tej sytuacji. Towarzystwa ubezpieczeniowe masowo podnoszą ceny, i to w taki sposób, że niektórym może się zakręcić w głowie. W niektórych przypadkach roczna stawka ubezpieczenia samochodu może przekroczyć wartość samochodu. A płacić trzeba, nie ma od tego wyjątku.
To budzi złość kierowców, szczególnie tych, którzy nie mogą pochwalić się długoletnią bezszkodową jazdą. I coraz większa liczba kierowców wprost domaga się od rządu, żeby coś z tym zrobił. I premier Szydło robi, a konkretnie mówi. Na razie mówi, że to wina Tuska.
Podwyżka jest wynikiem działań rządu PO-PSL – powiedziała premier rządu PiS. Innymi słowy, znów mamy do czynienia z winą Tuska. Na czym ma polegać? Tego już premier nie sprecyzowała, zapewniła jednak, że UOKiK już zaczął przyglądać się podwyżkom. Pozostaje trzymać kciuki, by nie skończyło się na samym przyglądaniu. Jeśli rządowi uda się wstrzymać podwyżki, to będzie powód do świętowania.
źródło: gazeta.pl

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl