
Zbigniew Stonoga poinformował na Facebooku, że wraz z policją udało mu się zatrzymać pedofila z Otwocka. Mężczyzna, jak się okazało, jest ratownikiem medycznym. Znany biznesmen udostępnił film z akcji, ale nie pozwala na jego udostępnianie.
REKLAMA
25 listopada na profilu Stonogi pojawiło się nagranie i wyjaśniający je wpis. "Czterdziestoletni ratownik medyczny z Otwocka tuż po dyżurze przyjechał z winem na seks z 14-latką. To, co odkryliśmy w jego samochodzie przyprawia o mdłości" – czytamy. Z relacji Stonogi wynika, że pedofil próbował uciekać autem i potrącić nim policjantkę.
"Pytany dlaczego z jednej strony ratuje ludzkie życie, a z drugiej chce je zabrać dziecku odpowiedział mi, że nie potrafi tego wyjaśnić" – opowiada Stonoga, dodając, że zatrzymanie ratownika to kolejna akcja brwinowskiej policji. Filmik z niej można obejrzeć tylko na Facebooku. Tam też w niedzielę pojawiła się informacja o kolejnym sukcesie - tym razem funkcjonariuszy z Warszawy. "Razem ze mną złapali w ostatnim miesiącu kilku zwyroli" – pisze.
Wzbudzający kontrowersje biznesmen w ostatnim wpisie zaznacza, że policjanci, których działania nagłaśnia, mają poważne problemy. Wobec kilkorga wszczęto postępowanie dyscyplinarne. Jeśli ktokolwiek z Was jest po stronie prawa i szacunku do ciężkiej pracy policji (...) pisze do komendanta stołecznego policji żądanie umorzenia tych stalinowskich postępowań połączone z żądaniem nagrodzenia policjantów za dokonane zatrzymania" – apeluje Stonoga.
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
