Urszula Dudziak nie tyle nie przystaje  do pełnionej funkcji poglądami, co wyglądem.
Urszula Dudziak nie tyle nie przystaje do pełnionej funkcji poglądami, co wyglądem. Fot. kadr z programu TV Trwam

Nowa ekspertka MEN od wychowania do życia w rodzinie od pierwszych dni piastowania swojego stanowiska zaprzecza sensowi jego istnienia. Zdaniem Urszuli Dudziak bowiem żadna edukacja seksualna nie jest potrzebna, bo do ślubu żyje się w czystości, a po ślubie nie kontroluje się płodności. Ot, cała filozofia. Jednak sposób, w jaki jest krytykowana przez oświeconych lewicujących bojowników, przyprawia o ciarki.

REKLAMA
Jacek Dehnel postanowił sobie pożartować z Urszuli Dudziak. Rzeczywiście, fakt, że osoba powołana na stanowisko eksperckie związane z edukacją seksualną młodych Polaków uważa, że antykoncepcja prowadzi do zdrady, jest zabawny. Jednak poczucie humoru pisarza sięga znacznie dalej. Pani Dudziak ma nie tylko ultrakonserwatywne katolickie poglądy, lecz także wygląda jak ultrakonserwatywny katolicki biskup Sławoj Leszek Głódź! I to jest ten moment, kiedy karuzela śmiechu rozkręca się na dobre, a fejsbukowi komentatorzy przeganiają się w porównaniach. "To ma być ekspertka do spraw seksualności? Czysta perwersja!".
No przecież, wszak ekspertka ds. seksualności powinna wyglądać co najmniej jak trenerka technik tantrycznych albo Kim Basinger w "9 1/2 tygodnia". Inaczej absolutnie nie ma prawa wypowiadać się na tematy dotyczące seksualności, no bo jak? Cóż ona może o tym wiedzieć.
Sam autor zabawnego porównania absolutnie nie widzi nic zdrożnego w swoim żarcie, to przecież tylko zestawienie dwóch wyglądających podobnie osób. Tak jak ze zdjęciem pani ze śmieszną napuszoną fryzurą i pudla z wielką grzywą. Oni są po prostu podobni (huehuehuehue) w tym zestawieniu nie ma żadnego podtekstu (huehuehuehue).
Ciekawie jest także, gdy przejrzy się komentarze pod artykułami dotyczącymi Urszuli Dudziak.
Komentarze internautów

To coś to co to? Ono ma być ekspertem(ką)?

Czyżby to jakaś nawiedzona zawsze dziewica?

Ale baba jga

Czy z prawej, czy z lewej – pięknym trzeba być
Jest też druga strona medalu. Po tym, gdy nasza publicystka Anna Dryjańska została przez Rafała Ziemkiewicza nazwana "zdeformowaną", część kobiet postanowiła stanąć w jej obronie. Wymyśliły akcję #teżzdeformowana. Abstrahując już od zasadności takiego działania (legitymizowanie obrażania kobiet nigdy nie wydaje mi się słuszne), to moje największe zdziwienie wywołały zdjęciami, jakimi oznaczały w ramach tej akcji. Były to w dużej mierze "ja, moje piersi i kokos na wyciecze w Tajlandii", "ja, moje długie nogi i podomka" itp. itd.
Obrazu dopełnia wypowiedź Pauliny Młynarskiej, która w ramach jednego z wywiadów powiedziała, że każdemu facetowi na widok feministki "staje". Czyli jak nie staje, to feministką nie jesteś? Czy nieatrakcyjne feministki z nadwagą należy chować do piwnicy, by nie utwierdzały stereotypów? A konserwatywne ekspertki ds. wychowania seksualnego powinny być przynajmniej seksowne, by mieć do nich choć trochę zaufania?
Wygląda na to, że Urszula Dudziak nie pasuje do piastowanej funkcji poglądami. Jednak największą tragedią jest, to że nie pasuje do niej przede wszystkim wyglądem.