Piotrowicz twierdzi, że jako PRL-owski prokurator nie oskarżał ludzi "Solidarności". Poseł PO ma dowód, że to kłamstwo!

Krzysztof Brejza pokazuje dowód na kłamstwo Stanisława Piotrowicza.
Krzysztof Brejza pokazuje dowód na kłamstwo Stanisława Piotrowicza. Fot. Kadr z posiedzenia Sejmu z 2 grudnia / sejm.gov.pl
Były PRL-owski prokurator, dziś poseł PiS zarzekał się w czwartek, że nigdy nie oskarżył opozycjonistów. Krzysztof Brejza z PO wyszedł na mównicę sejmową dzień później, pokazując akt na którym podpis miał złożyć właśnie Stanisław Piotrowicz.


– Panie Marszałku, pani premier, panie prokuratorze stanu wojennego – rozpoczął wystąpienie Brejza. – Wczoraj z tego miejsca groził pan posłom konsekwencjami. Twierdził pan, że w sprawie pana Pikula [działacz "Solidarności" - red.] nie ma pana nazwiska – dodał. Po chwili wyciągnął skan z podpisem Piotrowicza. Do oryginału aktu w rzeszowskim IPN dotarli dziennikarze. Antoni Pikul spędził 3 miesiące w areszcie za nielegalne rozprowadzanie ulotek.

Piotrowicz nie wyglądał na przejętego występem posła Brejzy, sprawiał wręcz wrażenie szczerze rozbawionego sytuacją. W jego obronie stanęli partyjni koledzy, uderzając dłońmi o ławki. – Czyje to jest nazwisko? Tego człowieka bronicie! – krzyczał do nich polityk. – Klub PO występuje przeciwko panu do Komisji Etyki za to, że pan groził i okłamał Wysoką Izbę – dodał. Marszałek Sejmu stwierdził później, że w trakcie obrad nie ma miejsca na "elementy insynuacyjne".
Wyraźnie marszałka nie posłuchał Jacek Protasiewicz z koła Europejscy Demokraci. Wychodząc przed parlamentarzystów zwrócił się bezpośrednio do prokuratora z PRL. – Po dzisiejszym wystąpieniu chcę wyraźnie powiedzieć: ja wiem, dlaczego pana nie rozumiem – powiedział. – W stanie wojennym oskarżał pan działaczy "Solidarności". Mnie aresztowali, wsadzali na dołek. Taka jest między nami różnica. Pan stał tam, gdzie stało ZOMO! – dodał wyraźnie poruszony

– Inwektywy pod moim adresem to znak państwa bezsilności – odpowiedział Piotrowicz. Jego komentarzem do sytuacji były też słowa, że "nie ma zamiaru się tłumaczyć, bo nie ma z czego". Pogroził jednak posłom, zwłaszcza Protasiewiczowi - chodzi o zdanie, że były prokurator oskarżał opozycjonistów.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

źródło: SEJM
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
"Wyobraźcie sobie, co by było...".[b] Terlikowski zaskakuje opinią ws. naklejek "Gazety Polskiej"[/b]

"Wyobraźcie sobie, co by było...". Terlikowski zaskakuje opinią ws. naklejek "Gazety Polskiej"

Joanna Scheuring-WielgusJoanna Scheuring-Wielgus

Procedowany projekt ustawy o powołaniu Komisji, która ma się zająć problemem pedofilii, to nic innego jak ściema, zasłona dymna i pozorowane działanie. Po pierwsze od tej komisji de facto nic nie zależy, nie ma żadnych sprawczych kompetencji, które pozwoliłyby na penalizowanie przestępców seksualnych, którzy dopuszczają się czynów seksualnych na niepełnoletnich.

PiS pozbierało się po porażce Szydło. [b]Ma kandydata na inne ważne stanowisko w UE

PiS pozbierało się po porażce Szydło. Ma kandydata na inne ważne stanowisko w UE