
Znów doszło do ataku na zagranicznych studentów i na dodatek znowu w Bydgoszczy. Napastnicy zaatakowali jadących tramwajem obywateli Turcji i Bułgarii. Na wykrzykiwaniu rasistowskich i ksenofobicznych obelg się nie skończyło i studenci zostali poturbowani. Pocieszający jest fakt, że tym razem inni pasażerowie zareagowali odpowiednio do sytuacji.
REKLAMA
"Wy k***y ciapate! Wy*********cie do swojego kraju!” zaczęli krzyczeć agresywni Polacy do grupki podróżujących tramwajem w czwartkowy wieczór obcokrajowców. Wśród studentów znajdowali się zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Grupa chciała uniknąć konfrontacji i przeszła do innego wagonu, napastnicy jednak podążyli za nią i ją zaatakowali.
Świadkowie zdarzenia zachowali się wzorowo - szybko wezwali policję. Motorniczy zatrzymał tramwaj i uniemożliwił napastnikom opuszczenie wagonu przed jej przyjazdem. W efekcie zatrzymano trzech mieszkańców Bydgoszczy - wszyscy byli nietrzeźwi. Za nawoływanie do nienawiści, a także groźby i pobicia na tle rasowym i narodowościowym grozi im do 5 lat więzienia.
Pół roku temu pytaliśmy "co jest nie tak z tym miastem” i niestety teraz musimy zadać to pytanie ponownie. Wówczas Bydgoszcz, nazywana przecież drugim Amsterdamem, trafiła na celownik tureckiego portalu cumhuriyet, kiedy doszło do pobicia trzech studentów programu Erasmus. Portal ostrzegał wówczas tureckich studentów, którzy w przyszłości chcieliby odwiedzić nasz kraj. Ich przyjazd mógłbym się wiązać się z niebezpieczeństwem wynikającym z naszej ksenofobii.
Źródło: tvn24.pl
