
Po wczorajszym historycznym zwycięstwie w konkursie drużynowym skoczkowie rozbudzili apetyty polskich kibiców. Spodziewano się, że i dziś będą walczyć jak lwy w konkursie indywidualnym. Nie dali rady stanąć na podium ale było blisko. Maciej Kot zajął piąte miejsce, a Kamil Stoch był czwarty.
REKLAMA
Emocji nie brakowało od początku. Już w pierwszej serii skoków widać było, że nasi zawodnicy są w świetnej formie i wczorajsze zmagania nie wyczerpały ich apetytu na sukces. Do drugiej serii zakwalifikowało się aż pięciu z nich, oprócz Stocha i Kuli skakali jeszcze żyła, Kubacki i Hula.
W drugiej serii po tym, jak skoczyło dziesięciu skoczków, prowadził Dawid Kubacki, a Stefan Hula był trzeci. To oznaczało, że poprawili swoje wyniki z pierwszej serii. Ale wszyscy czekali na skoki Żyły, Stocha i Kota, którzy mieli szanse na naprawdę wysokie miejsca. Jednak Piotr Żyła skoczył w drugiej serii na 131 metrów i ostatecznie spadł w klasyfikacji za Kubackiego.
Kamil Stoch i Maciej Kot nie dali rady utrzymać swoich pozycji z pierwszej serii. Nasz mistrz olimpijski w drugiej serii skoczył 137,5 metra i ostatecznie zajął czwarte miejsce w konkursie, a Kot z wynikiem 135 metrów był piąty.
