"Wiadomości" TVP zamiast na dramacie pracowników Almy skupiły się na życiorysie właściciela firmy.
"Wiadomości" TVP zamiast na dramacie pracowników Almy skupiły się na życiorysie właściciela firmy. Fot. Zrzut ekranu z "Wiadomości" TVP

"Wiadomości" TVP pochyliły się nad losem pracowników "Almy", która właśnie upada. Ale poza słuszną krytyką właściciela, który nie płaci pensji, mocno wyeksponowano jeszcze dwa inne wątki: zarzucono Mazgajowi członkostwo w ORMO i bycie tajnym współpracownikiem SB, a poza tym – jak zasugerowano w materiale – milioner musi być "podejrzany", bo popierał Platformę Obywatelską.

REKLAMA
"Wiadomości" TVP zazwyczaj zajmują się jakimś tematem z dwóch powodów: albo daje szansę pochwalić rząd Prawa i Sprawiedliwości, albo – zaatakować opozycję. A najlepiej, jeśli oba te statutowe cele programu Marzeny Paczuskiej uda się spełnić na raz. Tak było w przypadku materiału Marcina Tulickiego (tego od wmawiania opozycji próby zorganizowania puczu wojskowego) o Jerzym Mazgaju, właścicielu upadającej "Almy".
Ale już zapowiedź, którą z zaciętą miną przeczytał z promptera Michał Adamczyk, nie pozostawia wątpliwości, kto tu jest bohaterem, a kto antybohaterem. – Pomoc obiecuje resort racy, ale najpierw decyzję o upadłości musi podjąć sąd. Głównym udziałowcem sieci jest figurujący w aktach IPN jako były ORMO-wiec i współpracownik bezpieki Jerzy Mazgaj – mówi prezenter.
W materiale Marcina Tulickiego są oczywiście informacje o tym, że "Alma" ma kłopoty i zamyka sklepy, ale autor nie próbuje zrozumieć/wytłumaczyć, skąd się wzięły te problemy sieci. Wszak, biznesmen nie zamyka sklepów dla zabawy. Reporter, nie dociera też do żadnych pracowników sieci, choć materiał nosi nazwę: "Dramat pracowników sieci Alma".
Zamiast na pracownikach, "Wiadomości" skupiają się na właścicielu "Almy"Jerzym Mazgaju i obszernie informują o dwóch wątkach z jego życia. Pierwszy, to rzekoma współpraca z ORMO i SB. Dodajmy, że sam zainteresowany zaprzecza. Niezawodni Wojciech Biedroń z wPolityce i bezrobotny (dziennikarsko, bo wciąż prowadzi think tank) Tomasz Wróblewski tłumaczą, że ludziom z przeszłością w służbach było łatwiej. Nie pada to wprost, ale wnioski narzucone widzom są oczywiste: "Mazgaj dorobił się dzięki temu, że był TW".
logo
Fot. Zrzut ekranu z "Wiadomości" TVP
Drugi wątek, równie ważny, dotyczy bieżącej polityki. Otóż Mazgaj od lat popierał Platformę Obywatelską. Redaktor Tulicki (a raczej jego researcher) wygrzebał więc z przepastnego archiwum TVP nagrania z wieczoru wyborczego partii. Widać na nim Mazgaja stojącego tuż obok Donalda Tuska. A pracownicy "Almy"? Eeee, ale jacy pracownicy....?

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl