
– Musimy okiełznać dzikie zwierzę w tym małym człowieku z Żoliborza. Stop dewastacji Polski. Byliśmy grzeczni, ale dziś mówimy „dość” – powiedział na rozpoczęcie Strajku Obywatelskiego w Poznaniu Zdzisław Kałek, działacz Komitetu Obrony Demokracji. Nawiązał w ten sposób do jednej z bajek Adama Mickiewicza.– Jesteśmy ludźmi o zróżnicowanych poglądach, wywodzimy się z wielu środowisk. Najważniejsze jednak, że jesteśmy razem. Dzięki temu jesteśmy równi – podkreślił.
REKLAMA
Pod Poznańskimi Krzyżami zebrali się przeciwnicy rządów Prawa i Sprawiedliwości. Manifestanci trzymali w rękach flagi Polski, Solidarności, KOD i Unii Europejskiej. Nie zabrakło także tęczowych sztandarów – symbolu osób LGBT.
Nie zapomniano o ofiarach stanu wojennego, a także innych tragicznych wydarzeń z najnowszej historii Polski. Pod pomnikiem ofiar Czerwca 1956 roku kwiaty złożyli działacze dawnej opozycji, a wśród nich m.in. Krystyna Stachowiak i Henryka Krzywonos. – Historia jest obecnie zakłamywana – zwróciła uwagę posłanka Platformy Obywatelskiej. – Nie ma nigdzie Lecha Wałęsy, wszędzie za to jest Lech Kaczyński – mówiła do zebranych.
Jak przyznała, szanuje Lecha Kaczyńskiego, na którego „nie powie złego słowa”. – Mam wrażenie, że Jarek próbuje go zastąpić, gdyż nie potrafi, tak jak on, zasłużyć na szacunek innych – dodała. Bohaterska tramwajarka odniosła się także do głośnej sprawy Józefa Piniora, oskarżanego o korupcję. – Gdyby wtedy, w latach 80. Pinior przywłaszczył sobie te pieniądze, to wylegiwałby się na Bahamach i miał wszystko w nosie. Nie pozwólmy niszczyć ludzi komunistycznymi metodami – zaapelowała do manifestantów.
Protestujący odczytali również swoje postulaty – ustąpienie rządu Beaty Szydło, podwyższenie kwoty wolnej od podatku dla wszystkich obywateli, zaprzestanie niszczenia takich instytucji, jak Trybunał Konstytucyjny, wycofanie się z planowanej reformy edukacji oraz z nowelizacji przepisów dotyczących zgromadzeń.
Głos zabrał także prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak. – Bardzo ważna jest potrzeba solidarności z takimi ludźmi, jak Lech Wałęsa, Józef Pinior czy Władysław Frasyniuk. Nie zgadzamy się także na ośmieszanie polskiego wojska, poprzez dodawanie wszędzie „apelu smoleńskiego”. Nie zgadzamy się na władzę prezesa partii, to jest model z czasów PRL – wyliczał prezydent.
Manifestacja rozpoczęła się o godz. 19:30 i trwała około 2 godziny. Według wielkopolskiej policji wzięło w niej udział 5 tysięcy osób. Tysiąc z nich przemaszerowało także pod siedzibę PiS na ul. Święty Marcin. Obyło się bez incydentów.