
Iwo Białynicki-Birula to jedna z najważniejszych twarzy w polskiej nauce. Ceniony fizyk ma na swoim koncie liczne odkrycia, a sam przez kilkadziesiąt lat pracy wychował kolejne pokolenia ludzi nauki. W masowej świadomości pojawił się jednak dopiero, kiedy uderzył w PiS.
Mamy bowiem próby zastąpienia teorii ewolucji kreacjonizmem, mamy próby zastąpienia nauk medycznych ideologicznie motywowanymi regulacjami, mamy próby zastąpienia praw aerodynamiki argumentami opartymi na parówkach i puszkach po coli. To wszystko wskazuje na to, że wymagana jest pewna zdecydowana reakcja na tego typu wtargnięcia ignorantów na teren, który jest domeną nauki.
Napisz do autora: mateusz.albin@natemat.pl
