Policjanci Luca Scata (pierwszy z lewej) i Christian Movio stali się bohaterami Włochów. Zwłaszcza Scata, który ratując kolegę zastrzelił podejrzanego o zamach w Berlinie.
Policjanci Luca Scata (pierwszy z lewej) i Christian Movio stali się bohaterami Włochów. Zwłaszcza Scata, który ratując kolegę zastrzelił podejrzanego o zamach w Berlinie. Fot. screen/facebook.com/LucaScata.it

Premier Włoch razem z ministrem spraw wewnętrznych pochwalił swoich policjantów, którzy uczestniczyli w akcji przeciw terroryście z Berlina i... ujawnili ich nazwiska. Teraz koledzy mundurowych i przełożenie muszą pilnować bohaterów Włoch. Profil Luca Scaty stał się niezwykle popularny. Tysiące osób składa mu gratulacje.

REKLAMA
Tunezyjczyk Anis Amri został zatrzymany do rutynowej kontroli w Mediolanie. W pewnym momencie wymierzył broń w policjanta i strzelił. Ranny został Christian Movio. Ogniem odpowiedział Luca Scata.
Zastrzelił podejrzewanego o zamach. Dokumenty Tunezyjczyka znaleziono w ciężarówce polskiego kierowcy Łukasza Urbana. Jego broń również odpowiadała tej, z które został zastrzelony Łukasz.
Premier Paolo Gentiloni i Marco Minnti, minister spraw wewnętrznych Marco Minniti pochwalili funkcjonariuszy. Ujawnili też ich nazwiska. Włosi okrzyknęli go bohaterem. Jego profili na facebooku stał się niezwykle popularny.
Pojawiły się nowe, jak "Luca Scata jest moim bohaterem".
Tymczasem rosnąca popularność może mu zaszkodzić. Przełożeni policjanta obawiają się akcji odwetowej.

Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl

źródło: "Mirror"