
W sieci rozlegają się zachwyty nad Tomaszem Terlikowskim. I to nie ze strony zatwardziałych katolików, którzy zwykle przyklaskują publicyście. Tym razem chwali go tzw. mainstream. Czym sobie zasłużył? Właściwie tym, że napisał coś oczywistego – potępił podszyte rasizmem ataki na prowadzone przez cudzoziemców lokale z kebabem i zadeklarował, że w geście solidarności dzisiaj sam zje wywodzące się z Bliskiego Wschodu danie.
Atakowanie ich, obarczanie winą czy mszczenie się za zbrodnię (niewątpliwą) jaką było zabicie Polaka w Ełku (pomijam cały kontekst sytuacji, który nie usprawiedliwia zabójców, ale komplikuje obraz), to głupota i skandal. Głupota i skandal, bo służy to jedynie lewicy, która otrzymuje mocny dowód na to, że w Polsce rzeczywiście jest jakiś problem z rasizmem i nacjonalizmem, że jako Polacy mamy fobię antyimigrancją, i że w związku z tym trzeba nieustannie walczyć z tymi zagrożeniami. Czytaj więcej
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
