
Podlegające Zbigniewowi Ziobrze Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje zmiany w prawie, dotyczące rodziców nie płacących alimentów. Za trzy miesiące zaległości groziłąby kara do roku więzienia.
REKLAMA
Ludzie Zbigniewa Ziobry tłumaczą, że nie chodzi o to, aby zamykać rodziców w więzieniach, ale żeby ich zdyscyplinować. Resort Sprawiedliwości tłumaczy, że obecne prawo, mówiące o "uporczywym uchylaniu się od alimentacyjnego obowiązku" pozwala na swobodną interpretację i uniemożliwia adekwatne karanie. Np. wystarczy by osoba zalegająca na kwotę kilku tysięcy zł, wpłaciła na rzecz dziecka 20 zł, by uniknęła zarzutu.
Teraz osoby zalegające powyżej trzech miesięcy, spotkają się z prokuratorem. Dobrowolne wyrównanie zaległości pozwoli na uniknięcie kary, a te mają być surowe. Przewidziano nawet rok więzienia.
Łącznie w całym kraju alimenciarze zadłużyli się jużna 10 mld zł. W bazie nierzetelnych rodziców zarejestrowano 305 tysięcy osób. Najbardziej znanym obecnie pozostaje Mateusz Kijowski, ale również proponujący zmiany PiS ma na swoim pokładzie rodziców, których oskarżano o uchylanie się od obowiązku. Afery w tej sprawie dotyczyły m.in. Jacka Kurskiego, Ludwika Dorna czy Przemysława Gosiewskiego.
źródło: Interia
