
Programowanie rozwijające logiczne myślenie? A może ekonomia, która wyrabia nawyk oszczędzania? Czy też skupić się na kształtowaniu postaw patriotycznych albo wychowywaniu w duchu tolerancji? Każdy z ekspertów od edukacji ma jakąś gotową odpowiedź na pytanie, czego w dzisiejszym świecie powinna uczyć i na co kłaść nacisk polska szkoła.
REKLAMA
Najważniejsze początki!
Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość... Wbrew pozorom dylematów o kształcie polskiej oświaty nie należy roztrząsać tylko na etapie ogólniaka, gdy przyszły maturzysta myśli o wyborze studiów, a więc niejako zawodu, w którym docelowo ma pracować. Fundamentalnych umiejętności należy uczyć od najmłodszych lat, gdy uczeń jest jak gąbka, która chłonie wiedzę.
Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość... Wbrew pozorom dylematów o kształcie polskiej oświaty nie należy roztrząsać tylko na etapie ogólniaka, gdy przyszły maturzysta myśli o wyborze studiów, a więc niejako zawodu, w którym docelowo ma pracować. Fundamentalnych umiejętności należy uczyć od najmłodszych lat, gdy uczeń jest jak gąbka, która chłonie wiedzę.
Ciśnie się na usta pytanie, co rozumieć pod pojęciem „fundamentalne”? Niektórzy wskazują oswajanie najmłodszych z językiem obcym (bo globalizacja), inni zwracają uwagę na kształtowanie empatii (w związku z deficytem więzi społecznych). Choć wszystkie te rzeczy są rzeczywiście potrzebne, warto pamiętać też o kluczowym dla bezpieczeństwa temacie pierwszej pomocy.
Edukacja poprzedniego pokolenia była niestety bardzo uboga w wiedzę dotyczącą ratowania życia, stąd wysyp dorosłych, którzy na widok rannego rozkładają bezradnie ręce. Według badania przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia w grudniu 2016 tylko 11% dorosłych w wieku 35-44 lat na pytanie „Czy umiałbyś udzielić pierwszej pomocy w razie zagrożenia zdrowia lub życia?” odpowiada: „Zdecydowanie tak”.
– Wielu dorosłych boi się udzielać pierwszej pomocy. Nie są w stanie podjąć jakichkolwiek czynności, bo po prostu nie wiedzą, jak to zrobić. Powszechna jest sytuacja, że osoby znajdujące się w miejscu zdarzenia nie udzielają pierwszej pomocy ze względu na obawę, że zaszkodzą osobie poszkodowanej – mówi Katarzyna Grzelak, koordynatorka programu „Ratujemy i Uczymy Ratować” (RUR). Dzieci tych dorosłych oswajają się już z tym tematem w szkole, ale czy wystarczająco?
W 2015 roku Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka, postulował w piśmie do Ministra Edukacji Narodowej, by już w szkole podstawowej nauce pierwszej pomocy nadać rangę zajęć edukacyjnych. Wiązałoby się to z określeniem liczby godzin tych zajęć, a także ze stosowną oceną na świadectwie szkolnym. Obecnie treści te przekazywane są w ramach różnych przedmiotów. Nie ma jednak obowiązku ich nauczania w klasach I–III w szkołach podstawowych.
Wsparcie z zewnątrz
Uzupełnieniem powszechnej edukacji wczesnoszkolnej w zakresie pierwszej pomocy stają się inicjatywy podejmowane przez prywatne przedsiębiorstwa czy organizacje pozarządowe. Wśród najświeższych akcji wspierających ten cel może wymienić program „Mali Ratownicy”.
Uzupełnieniem powszechnej edukacji wczesnoszkolnej w zakresie pierwszej pomocy stają się inicjatywy podejmowane przez prywatne przedsiębiorstwa czy organizacje pozarządowe. Wśród najświeższych akcji wspierających ten cel może wymienić program „Mali Ratownicy”.
Projekt, który powstał z inicjatywy Volkswagena we współpracy z WOŚP, skupia się na dzieciach w wieku od 6 do 9 lat. Volkswagen jest Głównym Partnerem Programu Edukacyjnego „Ratujemy i Uczymy Ratować” prowadzonego przez Fundacje WOŚP, dlatego „Mali Ratownicy” bazują na treściach przekazywanych w ramach Programu Edukacyjnego „RUR”. – Naszym priorytetem są dzieciaki w klasach I-III w szkołach podstawowych – precyzuje Katarzyna Grzelak, wypowiadająca się w imieniu Fundacji WOŚP, organizacji, która zaangażowała się w tworzenie programu merytorycznego „Małych Ratowników”.
Z walorami edukacyjnymi programu będzie można zapoznać się już 14-15 stycznia na Placu Defilad w Warszawie. W trakcie 25. finału WOŚP dzieciom zostanie bowiem udostępniona specjalna strefa pod szyldem „Małych Ratowników”. Na 10 przygotowanych stanowiskach eksperci RUR pokażą maluchom, jak szybko i prawidłowo udzielać pierwszej pomocy.
– Chcemy w angażujący sposób trafić do dzieci w wieku wczesnoszkolnym, w którym to okresie postawy zachowań kształtują się na całe życie – mówi Michał Szaniecki, dyrektor Marketingu marki Volkswagen. – Ucząc naszych małych bohaterów zasad pierwszej pomocy mamy szansę dotrzeć z tą wiedzą również do ich rodziców – dodaje.
Więcej informacji o projekcie można znaleźć na oficjalnej stronie programu.
Artykuł powstał we współpracy z Volkswagen Group Polska
