
Po godz. 11.00 Jurek Owsiak rozpoczął konferencję prasową finału WOŚP. Ta skończyła się efektownie - jego upadkiem. Po tym, co - a ważniejsze - z jaką energią mówił, upadek jest zwiastunem wyłącznie pięknych rzeczy.
REKLAMA
– 25 lat grania Orkiestry to poważna część historii Polski. Przez ten okres pomogliśmy praktycznie każdemu szpitalowi w naszym kraju. To, że Orkiestra działa i to z tak dużą skutecznością, to oczywiście zasługa wszystkich darczyńców, to efekt każdego grosza wrzuconego do puszki. Nie boję się użyć stwierdzenia, że WOŚP to wspólne dobro wszystkich Polaków (...) – mówił na konferencji Owsiak. W jej trakcie informował, że długo przed południem udało się zgromadzić ponad 7 mln zł.
Prezes Fundacji WOŚP zdążył jeszcze wbić szpilkę telewizji publicznej, która go bezpardonowo atakuje. – Tworzyła finał jako super wydarzenie, piękne wydarzenie. I zrezygnowała z tego – można było usłyszeć, po chwili Owsiak chwalił już współpracę z TVN. – Jakby przyjechali producenci Oscarów, to ze zdumienia kopary by im opadły – dodał. Później wstał, a kiedy chciał usiąść z powrotem, nie trafił w krzesło. Ten mały wypadek warto traktować nie inaczej niż dobry znak, jak sam Owsiak.
#WOSP Jurek Owsiak upada i kończy Konferencje w pięknym stylu.
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
