
Oglądalność 25. Finału WOŚP w TVN była dwukrotnie wyższa, niż w poprzednich latach – powiedział na konferencji prasowej Jerzy Owsiak. Widząc mikrofon z logo TVP Info, stwierdził, że jest zażenowany, iż Telewizja Publiczna zrezygnowała z transmisji tegorocznego finału WOŚP.
– 3 800 000 osób oglądało "Światełko do Nieba" – powiedział Owsiak, wyliczając, że na koncie WOŚP jest w tym momencie ponad 3 miliony złotych. Już wiadomo, że tegoroczny finał Orkiestry był rekordowy. Udało się zebrać w sumie ponad 62 mln złotych.
– Zrobiliśmy coś, co po 25 latach jest jak Bitwa pod Grunwaldem. Opowiadajmy o tym swoim bliskim, przyjaciołom, że zrobiliśmy coś wszyscy jako Polacy. Pokazaliśmy światu, że nie żyjemy tylko tym, że jesteśmy ze sobą skłóceni – stwierdził Owsiak.
Podczas konferencji wielokrotnie odnosił się do tego, że TVP właściwie zbojkotowała WOŚP. – Szkoda, że tego nie pokazywaliście. To jest wydarzenie obywatelskie. Trudno powiedzieć, że tylko jedna opcja ma oglądać telewizję. Jak tak chcecie... – zaznaczył. Szef WOŚP dziękował dziennikarzom, także tym "odważnym" z TVP, którzy "w swoich lokalizacjach" pokazywali to, co robi Orkiestra.
Ostro skomentował głosy tych, którzy - jak Tomasz Terlikowski - mówią, że WOŚP wspiera aborcję czy eutanazję. – Jeśli ktoś myśli, że kupujemy sprzęt do przeprowadzania aborcji, jest po prostu chory – skwitował.
– Chłopie, dziewczyno, wstydź się bardzo – tak z kolei zareagował na pytanie o materiał TVP, w którym "wycięto" serduszko WOŚP przylepione na kurtce jednego z rozmówców stacji.
