
Dziewczynka zostawiła skrzypce w autobusie linii 512 na przystanku Gocławek w Warszawie. Na pętli na Szczęśliwicach już ich nie było, ktoś zabrał je ze sobą. Kierowca nic nie wie, a monitoringu w pojeździe nie było, pozostaje łańcuszek ludzi dobrej woli na Facebooku. Skrzypiec szuka już kilka tysięcy osób.
REKLAMA
Problem pozornie nierozwiązywalny – dziecko zostawiło w autobusie futerał ze skrzypcami. Co gorsza, nie ma zdjęć instrumentu, więc wygląd można jedynie opisać. Na pudle rezonansowym są wyrzeźbione charakterystyczne kwiatki, jest też wklejona kartka z napisem "Irena Sobecka”.
Skrzypce były zapakowane w czarny prostokątny futerał bez żadnych oznaczeń. Zrozpaczona dziewczynka i jej mama za pośrednictwem Facebooka szukają instrumentu. W akcję zaangażowało się już kilka tysięcy internautów, którzy udostępniają na swoich stronach wpis o zaginionym instrumencie. Dla znalazcy przewidziana jest nagroda.
