Wdowa po Marku Rosiaku ma otrzymać 4 tysiące renty po zamordowanym mężu.
Wdowa po Marku Rosiaku ma otrzymać 4 tysiące renty po zamordowanym mężu. 123rf

Choć nikt nie chce tego powiedzieć oficjalnie, wszystko wskazuje na to, że wdowa po Marku Rosiaku dostanie od rządu rentę po mężu. Opozycja wytyka, że 4 tysiące złotych przyznano tylko dlatego, że zamordowany był asystentem europosła PiS Janusza Wojciechowskiego.

REKLAMA
Jak donosi portal Onet.pl, wdowa po asystencie europosła ma dostać specjalną rentę od rządu. Choć nikt, nawet rzecznik rządu nie chce potwierdzić tej informacji oficjalnie, dziennikarz Onetu zapewnia, że udało się to potwierdzić u trzech niezależnych źródeł.
Skąd ta tajemnica? Być może ktoś się obawia, że kwota renty wzbudzi powszechną niechęć i oburzenie. Wdowa ma bowiem otrzymać aż 4 tysiące złotych miesięcznie. Opozycja już protestuje, Stefan Niesiołowski zastanawia się, czy podobne sumy nie powinny być wypłacane rodzinom tych, którzy zostali zabici przez szaleńców na drogach.
Marek Rosiak został zastrzelony w biurze europosła przez Ryszarda Cybę, który wpadł do lokalu i uzbrojony w nóż, paralizator i pistolet. – Dla swoich pieniądze są, o innych się nie pamięta – twierdzi Stefan Niesiołowski. Poprzedni rząd odmówił przyznania renty, zrobił to dopiero rząd Prawa i Sprawiedliwości.
– Obrzydliwe, pisowskie nagradzanie swoich – mówi w rozmowie z Onetem Niesiołowski.
źródło: onet.pl

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl