
Marszałek Stanisław Karczewski odniósł się w "Kropce nad i" do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Działalność Jurka Owsiaka pochwalił i określił jako pożyteczną. Zapytany, czemu w takim razie TVP wymazała charakterystyczne serduszko z kurtki posła Myrchy, zaczął tłumaczyć, że nalepka musiała odpaść.
Stanisław Karczewski w rozmowie z Moniką Olejnik stwierdził, że działalność Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jest bardzo pożyteczna. "Robi dobre rzeczy. Sam korzystałem z ich urządzeń" – mówił polityk PiS, z wykształcenia lekarz.
Zapytany o to dlaczego w takim razie, TVP nie transmitowała finału WOŚP, marszałek stwierdził, że to dlatego, że transmisje można było obejrzeć w innej telewizji. Kiedy temat zszedł na sprawę wymazanego z kadru serduszka na kurtce kurtce posła Arkadiusza Myrchy, przedstawił dość pokrętną teorię na ten temat.
– Tam nikt nie zrobił [nic takiego]. Znam sprawę, sądzę, że posłowi odpadł ten znaczek – powiedział Karczewski. Naciskany, że w kadrze wyraźnie widać ślad po wymazaniu, marszałek uciął, że są tematy dużo ciekawsze i ważniejsze.
Przypomnijmy, ze w tym roku TVP zrezygnowała z transmisji finału WOŚP. Temat został zignorowany przez większość programów informacyjnych stacji. W jednym z materiałów politycznych – kompletnie niezwiązanym z 25. finałem – zamazano serduszko WOŚP, które miał na kurtce poseł PO Arkadiusz Myrcha. Wbrew słowom Karczewskiego, w nagraniu wyraźnie widać ślady ingerencji grafika.
Jacek Kurski próbował obrócić sprawę w żart, tłumacząc, że to... robota Belzebuba. To jednak nie był jedyny przykład wycinania WOŚP z TVP. Internauci odkryli, że w 10. odcinku 3. edycji programu "Rolnik szuka żony" TVP zamazała serduszko WOŚP przyklejone na szybie lustra w domu jednego z bohaterów. Po obróbce specjalistów z telewizji publicznej nie widać napisu na naklejce, ale gdyby się jej uważniej przyjrzeć, można zauważyć, że ma kształt serca.
źródło: TVN
