
W ten sposób Łotwa spełniła obietnice i zakończyła budowę pierwszego odcinka ogrodzenia, oddzielającego kraj od Rosji. Podobne płoty postawią niedługo Litwa i Estonia. Ogrodzenie ma uniemożliwić przedostanie się nielegalnych migrantów.
REKLAMA
Ogrodzenie ma trzy metry wysokości i ciągnie się na odcinku 23 kilometrów. Górna część wykończona jest drutem kolczastym. Taki płot stanął na granicy między Łotwą i Rosją, a w planach jest postawienie kolejnych kilkudziesięciu kilometrów. Finalnie ma mieć 90 kilometrów i kosztować 17 milionów euro
Jewgienia Poznijak, rzeczniczka straży granicznej, tłumaczy, że budowane od 2015 roku ogrodzenie ma uniemożliwić przedostawanie się nielegalnych przybyszów ze Wschodu. Według łotewskich władz jest to reakcja na narastającą falę migracji. Łotwa jest krajem tranzytowym dla imigrantów próbujących dostać się do państw skandynawskich. W 2015 roku, kiedy rozpoczęto inwestycję, na granicy zatrzymano 239 osób. 160 z nich pochodziło z Wietnamu, a 20 z Afganistanu.
Podobne plany mają Litwa i Estonia. Pierwszy kraj chce zbudować 135 kilometrów ogrodzenia oraz nowoczesną sieć monitoringową. Budowa rozpocznie się wiosną tego roku. W Estonii powstanie ok. 100 kilometrów ogrodzenia.
źródło: Skaties.lv
