74-letni Harrison Ford uwielbia latać. Niewiele brakowało, a przypłaciłby hobby życiem.
74-letni Harrison Ford uwielbia latać. Niewiele brakowało, a przypłaciłby hobby życiem. fot. materiały prasowe

Zamiłowanie do latania Harrisona Forda o mało nie doprowadziło do tragedii. Niewiele brakowało, by pilotowana przez niego awionetka, zderzyła się z samolotem pasażerskim.

REKLAMA
Pilotowany przez aktora samolot Aviat Husky miał wylądować na lotnisku im. Johna Wayne'a w Kalifornii. Ford dostał wskazania od wieży kontrolnej co do miejsca posadzenia samolotu. Tyle że się pomylił i zaczął lądować na równoległym pasie, na którym do startu przygotowywał się samolot pasażerski linii American Airlines ze 110 osobami na pokładzie.
Ford przeleciał dosłownie tuż nad kadłubem maszyny pasażerskiej. Wylądował bezpiecznie i był bardzo zdziwiony paniką, która wybuchła wśród kontrolerów lotu. Najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy ze swojej pomyłki i powagi sytuacji, bo zapytał przez radio: – Czy ten liniowiec miał być pode mną?
Aktor ma licencję pilota już od wielu lat, a jego miłość do lotnictwa jest powszechnie znana. Tyle że w przeszłości przeżył już kilka wypadków i potencjalnie groźnych sytuacji w powietrzu. Dwa lata temu rozbił swój zabytkowy samolot, lądując awaryjnie na polu golfowym w Los Angeles. Wcześniej uszkodził helikopter podczas lotu treningowego z instruktorem.
źródło: BBC