Na elewacji siedziby PiS ma być jutro o 22. wyświetlony film "Knives out".
Na elewacji siedziby PiS ma być jutro o 22. wyświetlony film "Knives out". Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta

Przemysław Wojcieszek chce wyświetlić swój film "Knives out" na elewacji siedziby głównej PiS przy ulicy Nowogrodzkiej. Treść filmu raczej nie spodoba się politykom partii rządzącej, ale nie wiadomo, czy go obejrzą. Policja, w imieniu administratora budynku, próbuje zabronić reżyserowi wyświetlania filmu.

REKLAMA
Film opowiada o ksenofobii, nietolerancji wobec imigrantów. Pokazuje młodych wyborców Prawa i Sprawiedliwości, którzy nienawidzą obcych. "Knives out” opowiada o spotkaniu, podczas którego wychodzi na jaw nacjonalistyczna schiza – opowiada dziennikarzowi "Gazety Wyborczej" o swoim filmie reżyser Przemysław Wojcieszek.
Zgłosił i zarejestrował w Ratuszu zgromadzenie publiczne na ulicy Nowogrodzkiej. Film ma zostać wyemitowany w piątek, początek zaplanowano na godzinę 20. Koniec imprezy w zgłoszeniu został określony na godzinę 22, ale nie wiadomo, czy uda się wyświetlić cały film. Do reżysera już dzwonili policjanci. Jeden z nich powiedział, że administrator nie życzy sobie wyświetlania czegokolwiek na elewacji budynku.
Reżyser próbował się dowiedzieć, czemu dowiaduje się o tym właśnie od funkcjonariusza policji. Jednocześnie podkreśla, że obraz wyświetlany na budynku nie zrobi żadnych szkód na elewacji. Wojcieszek zapewnia przy tym, że zrobi wszystko, by do wyświetlenia "Knives out” jednak doszło.
Nie byłby to pierwszy raz, gdy przeciwko rządom PiS używa się filmowych rzutników. Niemal rok temu na budynku Kancelarii Rady Ministrów aktywiści Partii Razem wyświetlali slajdy z "wydrukowanym" orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego. Ta inicjatywa też bardzo nie spodobała się zwolennikom Prawa i Sprawiedliwości.