
Wyborcy wciąż jakoś nie potrafią dostrzec wielkiej różnicę między Nowoczesną a Platformą Obywatelską. I to chyba podstawowy problem ekipy Ryszarda Petru, która po szybkim osiągnięciu poparcia podobnego do rywali, na wiele miesięcy utknęła w sytuacji, w której nie potrafi już notowań poprawić. Czy ten impas może przełamać celny argument, po który w niedzielę Petru sięgnął na spotkaniu z wyborcami w Katowicach?
Nie wystarczy być anty-PiSem, trzeba pokazać nadzieję i dobrą wizję Polski – edukacja, gospodarka. (...) Jesteśmy jedyną partią, która nie musi udowadniać na siłę, że wszystko co było poprzednio było dobre... Czytaj więcej
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
