12 lat w Brukseli na nic. Saryusz-Wolski nie wie, jak się wybiera Przewodniczącego Rady Europejskiej

Kandydat PiS nie wie, jakie są procedury przy wyłanianiu kandydatów na szefa RE?
Kandydat PiS nie wie, jakie są procedury przy wyłanianiu kandydatów na szefa RE? Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta
To, jak się wybiera Przewodniczącego Rady Europejskiej, jest dokładnie opisane w Traktacie Lizbońskim. Powinien o tym wiedzieć także Jacek Saryusz-Wolski. Tym bardziej dziwi jego wpis na Twitterze o samonominacji. Czyżby rekomendowany na to stanowisko przez PiS Saryusz-Wolski rzeczywiście nie wiedział, jak wyglądają procedury?


W Traktacie Lizbońskim jest artykuł 15., w którym można przeczytać, że Rada Europejska wybiera swojego przewodniczącego większością kwalifikowaną na okres dwóch i pół roku. Mandat przewodniczącego jest jednokrotnie odnawiany. Oznacza to mniej więcej tyle, że jeśli ktoś się sprawdził na tym stanowisku i nie utracił zaufania większości polityków Unii Europejskiej, to może się starać o reelekcję.

Co ciekawe, choć to rządy odpowiadają za wystawianie swoich kandydatów, to nie ma formalnej procedury proponowania kandydatur. Donald Tusk nie musiał więc ubiegać się o poparcie rządu PiS. O tym, że może ubiegać się o reelekcję, decyduje w tym wypadku nie Jarosław Kaczyński i nie polski rząd, tylko Traktat Lizboński.
Tego zdaje się nie wiedzieć Jacek Saryusz-Wolski, który będzie ubiegał się o stanowisko szefa RE dzięki poparciu rządu Beaty Szydło. Tylko tak można wytłumaczyć jego dzisiejszy wpis na Twitterze o samonominacji.

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Ostatnio pytali o trolle Ziobry". Uczy WOS-u w podstawówce i tak ocenia świadomość 14-latków
WYBORY2019 0 0W mediach Rydzyka przedwyborczy post. "Wystarczy nie jeść dzień, żeby uchronić ojczyznę przed złem"
WYBORY2019 0 0Ujawniono, że PO zamówiła własny sondaż. Jego wyniki są wyjątkowo ciekawe
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Zaskoczenie w porcie w Gdyni. Amerykańskie czołgi... wracają do USA