Prezydent Andrzej Duda zachowuje się wobec przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska zupełnie inaczej niż inni politycy PiS.
Prezydent Andrzej Duda zachowuje się wobec przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska zupełnie inaczej niż inni politycy PiS. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Premier Beata Szydło oznajmiła, iż cieszy się, że po jej działaniach przeciwko Donaldowi Tuskowi w Brukseli wywołały u innych przywódców Unii Europejskiej "poczucie absmaku". – Donald Tusk nie będzie mógł w tej chwili funkcjonować z biało-czerwoną flagą – grzmiał prezes Jarosław Kaczyński. Tymczasem prezydent Andrzej Duda reelekcję Donalda Tuska nie tylko uznał, ale i mu pogratulował. A teraz jest przez Donalda Tuska wciągany w wymianę serdeczności.

REKLAMA
"Gratuluję uzyskania poparcia większości krajów Unii Europejskiej na rzecz przedłużenia Pana kadencji na stanowisku przewodniczącego rady Europejskiej. Liczę, że w przyszłości uda się odbudować europejską jedność w oparciu o zasadę równych państw i wolnych narodów" – napisał prezydent Andrzej Duda w nocie gratulacyjnej wysłanej do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska.
W ten sposób wyłamując się z grona najważniejszych obecnie osób w państwie, które wolą raczej sugerować, że reelekcja polskiego szefa RE nastąpiła "nielegalnie". I chyba długo zamierzają się jej sprzeciwiać, a może i bojkotować instytucje europejskie w ramach odwetu. Tego gestu Donald Tusk nie mógł więc pozostawić bez komentarza. "Szanowny Panie Prezydencie, dziękuję za gratulacje. Podzielam Pańską troskę o Unię Europejską. Silna Polska w zjednoczonej Europie była zawsze moim celem. Liczę na dobrą współpracę" - odpisała właśnie przewodniczący RE.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl