
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński na 83. miesięcznicy chciał powtórzyć swój tradycyjny spektakl na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Tym razem nie poszło jednak tak łatwo... Przemówienie Kaczyńskiego skutecznie zepsuli zwolennicy opozycji, którzy w tym samym miejscu postanowili świętować reelekcję Donalda Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej.
Przegrana Prawa i Sprawiedliwości w Brukseli nieoczekiwanie uderzyła Jarosława Kaczyńskiego w najmniej spodziewanym miejscu. Późnym piątkowym wieczorem prezes Prawa i Sprawiedliwości pojawił się na Krakowskim Przedmieściu, by wziąć udział w 83. miesięcznicy smoleńskiej, ale tam czekało na niego nietypowe "powitanie".
Tłumnie na Krakowskie przedmieście przyszli nie tylko zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości, ale i osoby, które postanowiły świętować tam przedłużenie kadencji Donalda Tuska na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej. Gdy Jarosław Kaczyński zaczął swoje tradycyjne przemówienie o tym, że "poznanie prawdy o katastrofie jest już bliskie", zwolennicy opozycji odpowiedzieli mu hymnem Unii Europejskiej.
A na Krakowskie Przedmieście w #Warszawa przybył poseł #Kaczyński. Tłum krzyczy "będziesz siedzieć", "komuniści i złodzieje" pic.twitter.com/8cf1DBosFY
— Piotr Kołomycki (@MrKolomycki) 10. März 2017
– Ta "Oda do Radości" nic nie zmieni! To atak na Polskę pod sztandarami UE! – grzmiał poirytowany polityk. Chwilę później skończył przemawiać. Wyraźnie zdenerwowany szybko opuścił Krakowskie Przedmieście.
Jarosław Kaczyński
prezes PiS na 83. miesięcznicy smoleńskiej
Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl
