Donald Tusk zakpił z Jarosława Kaczyńskiego. Zabolało?
Donald Tusk zakpił z Jarosława Kaczyńskiego. Zabolało? Fot. Sławomir Kamiński/ Agencja Gazeta

Miażdżyć politycznego rywala też trzeba potrafić. Donald Tusk robi to ze skutecznością oraz lekkością wytrawnego gracza. Wystarczyło mu kilka celnych zdań, by rozbawić audytorium podczas wystąpienia w Parlamencie Europejskim. Po raz kolejny przewodniczący Rady Europejskiej dał bolesną nauczkę prezesowi Prawa i Sprawiedliwości.

REKLAMA
– Pan Lamberts powiedział, że mój ponowny wybór zawdzięczam panu Kaczyńskiemu. Chcę podkreślić jak ważne jest, że w krytycznych momentach można polegać na rodakach – powiedział Donald Tusk na zakończenie swojego środowego wystąpienia w Parlamencie Europejskim.
Wypowiadając te słowa przewodniczący Rady Europy nie krył satysfakcji. Eurodeputowani bez trudu zrozumieli bowiem aluzję w tych niby dyplomatycznych słowach. Były premier został za to nagrodzony gromkimi brawami, nie brakowało także śmiechu. Wygląda na to, że torpedując kandydaturę Tuska, Kaczyński nie tylko stracił reputacje nieomylnego stratega, ale nieuchronnie zmierza w kierunku coraz większej śmieszności. A to może go zaboleć najbardziej.

Napisz do autora: oskar.maya@natemat.pl