
Tworząc plakaty, oczywiście poruszamy tematy polityczne. Tego nie da się uniknąć i warsztaty są po to, by móc podzielić się opiniami na interesujące tematy, łącznie z tymi politycznymi, religijnymi, społecznymi – mówi w rozmowie z naTemat Joanna Michnicka, animatorka kultury, trenerka z Loesje Polska. Ale dodaje, że w przypadku tekstów, które trafiają na mural czy plakat, zawsze kierują się apolitycznością i areligijnością.
Istniała naprawdę?
Od jak dawna działacie w Polsce?
"Loesje jako osoba kieruje się wartościami kształtującymi jej myśli oraz słowa. Te wartości to przede wszystkim wolność wyrażania własnej opinii, wolność słowa, tolerancja, umiejętność pozytywnej krytyki, sprzeciwianie się autorytetom". Podążając tymi wartościami siłą rzeczy angażujecie się w życie publiczne, w politykę?
To akurat dość stary tekst – z 2014 roku. Teraz po prostu wpasował się tematycznie. Kiedy widzimy tekst na ulicy, na plakacie, to nie wiemy, jak powstał, kto go stworzył, jaki był temat. Dlatego tak ważne, by Loesje były w przestrzeni publicznej. Wtedy ludzie mogą przystanąć, zobaczyć i zinterpretować. A każdy to robi w inny sposób. Dla mnie plakat o Marco Polo: "W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin jakie są twoje plany na dziś" (Loejse nie używa interpunkcji, bo to narzuca interpretację) jest pozytywny, a znam wiele osób, które mówią, że nastraja je negatywnie.
Zabiegacie o to, by stworzone na warsztatach treści trafiały na murale?
Dostajecie komentarze od odbiorców tekstów?
Jak wyglądają warsztaty kreatywnego pisania, każdy może na nie przyjść?
Z czego się utrzymujecie, warsztaty są odpłatne?
Żadna firma nie chciała Was zaangażować np. do kampanii reklamowej?
A jak z frekwencją na warsztatach?
Loesje
Loesje to holenderskie imię żeńskie, w tłumaczeniu na język polski to po prostu Lusia. Loesje powstały w listopadzie w 1983 roku w holenderskim Arnhem. Przez parę tygodni o jej narodzinach donosiły uliczne plakaty. Loesje to grupa ludzi działających na całym świecie, a jednocześnie postać, poprzez którą chcą oni inspirować innych. Idea ruchu powstała w grupie przyjaciół, których celem było powołanie do życia nowej inicjatywy, będącej odpowiedzią na problemy, którymi przez ówczesną sytuację polityczną żyła Holandia. Dziś lokalne grupy Loesje działają w kilkudziesięciu krajach (m.in. w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Estonii, Nepalu czy Stanach Zjednoczonych). Czytaj więcej
