Biedroń: Jeśli Kaczyński mnie wkurzy już tak, że nie będę mógł wytrzymać, wystartuję i zostanę tym prezydentem

Robert Biedroń zadeklarował, że powalczy o prezydenturę Polski, jeśli Jarosław Kaczyński "wkurzy go już tak, że nie będzie mógł wytrzymać".
Robert Biedroń zadeklarował, że powalczy o prezydenturę Polski, jeśli Jarosław Kaczyński "wkurzy go już tak, że nie będzie mógł wytrzymać". Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Prezydent Słupska gościł w weekend w Białymstoku. Spotkał się tam z mieszkańcami w ramach promocji wywiadu-rzeki "Pod prąd", którego udzielił Magdalenie Łyczko. Podczas wizyty złożył deklarację, od której wcześniej uciekał – a mianowicie, że w razie potrzeby będzie ubiegać się o fotel prezydenta RP.


– Nie lubię, kiedy ludzie biją mi brawo i mówią, że mam być prezydentem Polski. Nie czekajcie na Mesjasza – mówił białostocczanom Biedroń. – Gdybym czekał na Mesjasza i liczył, że przyjdzie i zmieni moje życie, że ludzie nie będą robili mi krzywdy za to, że jestem gejem, nie pluli na mnie na ulicy i nie rzucali we mnie kamieniami, tobym się pewnie nie doczekał – dodał.

Potem obiecał jednak przybyłym na spotkanie: "jeśli Kaczyński mnie wkurzy już tak, że nie będę mógł wytrzymać, to stworzę własny komitet i ruszę w Polskę, wystartuję w wyborach i zostanę tym prezydentem". Zdaniem słupskiego włodarza, rząd Prawa i Sprawiedliwości upadnie wyłącznie dlatego, że "stanie się całkowicie groteskowy i śmieszny". – Jestem optymistą: zostało jeszcze tylko trochę ponad dwa lata. Spokojnie przeżyjemy – skwitował Biedroń.

Co Wy na to? "Obiecuję wam, że jeśli Kaczyński mnie wkurzy już tak, że nie będę mógł wytrzymać, to stworzę własny komitet i ruszę w Polskę, wystartuję w wyborach i zostanę tym prezydentem".

Opublikowany przez Robert Biedroń na 2 kwietnia 2017
Późnym wieczorem na Facebooku prezydent zapytał, co fani myślą o jego deklaracji. Na odpowiedź nie musiał długo czekać. "Proponuję już zbierać ekipę do sztabu", "Każdego dnia przywraca mi Pan nadzieję, że może być w Polsce lepiej!", "95% moich znajomych na Pana zagłosuje, włącznie ze mną", "Pan się nie wygłupia, Pan kandyduje i już" – to kilka z ponad 800 komentarzy.

źródło: bialystok.wyborcza.pl

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...