"Nie dam, nie puszczę, bo to ja byłam pierwsza!". Tak brutalnej walki na promocji w Lidlu jeszcze w Polsce nie było

Walka o robota w Lidlu.
Walka o robota w Lidlu. YouTube / ZakupoweAkcje
Promocje w marketach potrafią wyzwolić emocje, których naprawdę nikt by się nie spodziewał. Tak było w jednym z krakowskich sklepów sieci Lidl, gdzie doszło do sporu o to, kto ma kupić robota kuchennego. Zakończyło się... walką w parterze, która przypominała sceny z walk MMA.


Oferowany w Lidlu robot wielofunkcyjny kosztował 888 zł. To dużo? Nie dla dwojga bohaterów nagrania - kobiety i mężczyzny - którzy walczyli o niego jak lwy. Oboje trzymają mocno pudło, nikt nie chce puścić. Zobaczcie to sami:
– Nie dam, nie puszczę! Byłam pierwsza, niech pan będzie mężczyzną – krzyczała kobieta, która za nic nie chciała dać za wygraną. Podobnych argumentów używał jednak i walczący z nią klient Lidla. Z tą różnicą, że nie odwoływał się do męskiego honoru swojej przeciwniczki. W końcu ochroniarz marketu poszedł do dyżurki sprawdzić na nagraniu z kamer, komu należy się robot, kto rzeczywiście pierwszy po niego podszedł. Zwycięsko z tej potyczki miała wyjść kobieta.

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...