
O pogarszającym się stanie polskiej demokracji nie mówią na świecie już tylko politycy i komentatorzy. Właśnie pojawiły się twarde dane stanowiące dowód na to, iż od chwili przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość kraj nad Wisłą zaczął odwracać się od podstawowych demokratycznych standardów. W najnowszym raporcie organizacji Freedom House Polska nie jest notowana jeszcze tak nisko jak Węgry, Rumunia i Bułgaria, ale dane o postępach w odwrocie od demokracji są po prostu zatrważające.
REKLAMA
"Węgry mają obecnie najniższą pozycję w rankingu w regionie centralnoeuropejskim. Polska zanotowała swój najgorszy wynik w badaniu. W tych krajach populistyczni liderzy zaatakowali sądownictwo konstytucyjne, podważyli "check and balances" i przekształcili media publiczne w broń propagandową" – oceniają eksperci amerykańskiej organizacji Freedom House. Właśnie opublikowała ona swój raport "Nations in Transit 2017. The False Promise of Populism".
W statystyczny sposób przedstawiony jest w nim stan demokracji w krajach byłego bloku wschodniego (oprócz Czech, które organizacja zalicza do Europy Zachodniej). W skali 1-7 eksperci Freedom House oceniają sytuację na kilku kluczowych obszarach. Badany jest m.in. przebieg procesów wyborczych, stan społeczeństwa obywatelskiego, istnienie wolnych mediów i niezależnego wymiaru sprawiedliwości. Te państwa, których wynik najbliższy jest wartości "1", cieszą się najlepiej funkcjonującą demokracją. Te, które zbliżają się do najwyższego wyniku, są autorytarnymi reżimami.
Polsce do "7-ki" jeszcze daleko, ale w ciągu niespełna dwóch lat to państwo w znaczący sposób oddaliło się od "1-ki". Od wzorcowego wyniku jest tak daleko, jak jeszcze nigdy w historii badań Freedom House. W 2012 roku Polska notowała wynik 2,14. W 2015 roku Platforma Obywatelska oddawała Prawu i Sprawiedliwości państwo mające wynik na poziomie 2,21. Już w pierwszym roku rządów ekipa "dobrej zmiany" zapracowała jednak na kolejne 0,11 punktu. Po dwóch latach nazbierało się ich już 2,57. A to oznacza, że Polacy żyją dziś w państwie, które w bardzo szybkim tempie ucieka z grona tzw. skonsolidowanych demokracji i jest o krok od dołączenia do ligi, w której znajdują się m.in. Węgry, Rumunia i Bułgaria.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
