
Piątkowy "Teleserwis" TVN24 na długo pozostanie w pamięci widzów. Podczas reportażu o implancie słuchowym usłyszeli bowiem głos. Nie należał on ani do jednego z bohaterów, ani do lektora. Ale to dzięki niemu reportaż zyskał niespodziewaną sławę.
REKLAMA
– Lecę, lecę wam wp**** – rzucił do mikrofonu pracownik prywatnej stacji. Prawdopodobnie sprawdzał sprzęt, ale pech chciał, że usłyszeli go widzowie "Teleserwisu". Temat reportażu zakłócony oryginalnym komunikatem zszedł na dalszy plan. Media społecznościowe zasypały posty i tweety. Krótkie, acz treściwe zdanie - jest już internetowym hitem.
Zabawna wpadka wzbudza skojarzenia z inną, która miała miejsce na antenie TVN24 lata temu. Chodzi oczywiście o komentarz Kamila Durczoka - dziennikarzowi nie spodobał się stan stołu, siarczyście więc zaklął, nie mając pojęcia, że jest na wizji. Czy "Lecę, lecę..." to przebije?
